Duża niespodzianka. Chyba ostatni w miarę przyzwoity film z Bronsonem (później było już coraz gorzej, choć może nie tragicznie). Niespodziewanie dostajemy przemyślaną sensację z przesłaniem, bez niepotrzebnych wybuchów, wszelkiego efekciarstwa i bohatera super-twardziela. Bronson zagrał tu całkiem dobrze, pokazał...
Akcji nie ma może tu tyle co w innych filmach z Charlim ale są tutaj wyraziste postacie,sprawnie poprowadzona,oszczędna fabuła a na uwagę zasługuję rola Eda Harrisa ,druga w jego karierze (po "Comie") na dużym ekranie.Zagrał tu czarny charakter i była to zapowiedź tych wszystkich póżniejszych jego ról negatywnych...