w osiemdziesiąte cudownym czasolotem w formie nadpodkastu dwójki temponautów from '80s all over, episode 32, june 1982:
At the time, it was instantly disliked, yet now it has become an undeniable beloved cult film. The songs are goofier, but not as vulgar as the songs in Grease. Grease is a better film with better...
To pierwsza sprawa. Druga to taka, że bardzo mnie drażniła postać grana przez Adriana Zmed'ego. Muzyka była niezła ale chociaż były to początki lat 80 (które kocham) nie była ona tak skoczna jak w pierwszej części Grease. Niektóre piosenki jak dla mnie mogły nie być takie przeciągane na siłę. No i jak zwykle HAPPY END,...
więcejUważam że jedynka jest lepsza od dwójki, może dlatego że przywykłam a może dlatego że faktycznie ma coś w sobie. Nie wyobrażam sobie musicalu "Grease" bez Johna Travolty & Olivii Newton - John, totalne nieporozumienie. To zwykła kopia, aktorzy próbujący się wybić kosztem poprzednich, bo jakby nie patrzeć pierwsza część...
więcej