obejrzalem hannibala na seansie o 22.45. myslalem ze bedzie lepszy nastroj na taki film. niestety, chyba sie gdzies minalem z autorem tej "nedzy" w rozumieniu swiata i okrucienstwa. to jest film z serii since fiction. troche gorszacy i obrzydliwy ale nic poza tym. nie wnosi do swiatowego kina nic nowego co warto by zauwazyc i o czym warto by dyskutowac. jednym slowem stracilem okolo 50pln )wraz z cola i popcornem:)) a moglem sie poprostu dobrze wyspac.