Jezu to chyba najgorszy film jaki widzilam Ritleya Scotta . musze sie przyznac ze bylam ostrzegana, ze mam sie nawet nie przekonywac czy to jest dobry film jednak nie spodziewalam sie ze to az tak zle.
co prawda ogladalm go tylko dla Gary'ego Oldmana ktorego uwielbiam. i gdyby nie on to chyba bym go omijala wilelkim lukiem i na koniec nie przekonywujcie sie czy tobre bo nie warto
Pozdrawiam