Urokiem filmu jest powolny, banalno-nudnawy tryb prowadzenia akcji... dostosowany do postaci głównego bohatera.
I do tego nie tak idiotyczny jak u Coenow ;)
Dodatkowy bonus - zupełnie przypadkowy - dostał u mnie pan Rollins za to, ze... jest bardzo podobny do plk O'Neilla z SG-1 ;)
R.D. Anderson już tak nie wygląda...
Zaraz po seansie oceniłem ten film na 6, do czego przekonał mnie mroczny, mocno osadzony w "samotności wielkiego miasta" klimat, niezłe dawkowanie elementów sacrum i profanum oraz przyzwoity soundtrack i niezła gra aktorów. Po przespaniu się z treścią tego filmu (przepraszam za dziwoląg stylistyczny) postanowiłem...
Nie jest to wielkie kino ale jakże to się dobrze ogląda... film wciąga od pierwszej do ostatniej minuty... dzięki klimatowi, dzięki muzyce, dzięki nieszablonowości wykonania... ciekawa historia, ciekawe podejście do tematu... sporo momentów zabawnych... Ten film to wielka rozrywka z przymrużeniem oka... Polecam gorąco...
więcej