Oczywiście musiała być. Już straciłam nadzieję... A tu słychać głos Thranduila. Dźwięk był trochę
lepszy i wrażenie jest inne gdy widzi się zapowiedź w kinie. Podejrzewam siebie, że poszłam na
"W pierścieniu ognia": a) żeby zobaczyć Hobbita b) sprwadzić, czy czegoś nie sknocili w związku z
fabułą.
Z kina wyszłam zadowolona.... I JA JUŻ CHCĘ TEGO HOBBITA!!! XD
no bez przesady, wybrali zapewne bardziej żwawe momenty, ale to jednak nie pole bitwy ;)
Mnie Hobbit przed Igrzyskami narobił smaku na maxa XD
Ja jak byłem na "Thorze" pierwszy raz to puścili 1 zwiastun, a jak byłem drugi raz puścili drugi zwiastun :P
Ja też widziałam zwiastun Hobbita przed "W pierścieniu ognia" :) Zupełnie inaczej oglądać go w kinie niż w internecie.
A z jakiej północy? Tak konkretnie? Bo jak Trójmiastowa Północ to masz bardzo, bardzo fajnie.
Nie, kujawsko-pomorskie, ale prawie na granicy z pomorskim. Do Gdańska aż tak daleko nie mam, w sumie często tam bywam.
Oooo ja balansuje na granicy pom/ kujawsko pomorskie czyli Chojnice/tuchola i rowniez nie moge sie doczekac tej premiery ;)
Szkoda tylko ze w chojnicach nie ma kina z prawdziwego zgarzenia ale to ktore teraz nadaje tez daje rade i ma tlumy ostatnio z tego co zauwazylem bo nadaja w koncu 3d
Również widziałem zwiastun Hobbita w kinie i byłem mile zaskoczony, bo jeszcze dzień wcześniej (projekcja Thora) go nie było. ^^
Poza tym, powoli również pojawiają się plakaty tu i tam.
Idąc na premierę WPO miałam cichą nadzieję zobaczyć zwiastun Hobbita i puścili jako ostatnią reklamę. <3
Też jak byłem na W Pierścieniu Ognia to puścili zwiastun Hobbita, tylko był jakoś na początku. Robi wrażenie na dużym ekranie.
Byłem też na "Igrzyskach Śmierci W Pierścieniu Ognia" na premierze z nadzieją zobaczenia zwiastunu Hobbita i się nie rozczarowałem, puścili zwiastun 3 który jest genialny a w kinie to wszystko wyglądało jeszcze lepiej.
miałem tak samo...mimo że wiedziałem,że w Heliosie będzie już wyświetlany ten zwiastun to się zawiodłem...dlaczego pokazali ten pierwszy ;/
Liczę na nich w późniejszm terminie aby pokazali conajmniej ten drugi zwiastun...co by nie patrzeć z każdym kolejnym wygląda to lepiej :)
Też widziałam zwiastun Hobbita na W Pierścieniu Ognia. :DDD
Cudownie się to ogląda na takim wielkim ekranie, robi wrażenie w porównaniu z oglądaniem na monitorze. :)
Jeszcze tylko miesiąc!
Zapewne tak. Od 2 grudnia szalenie trudno będzie trzymać się z daleka od internetu:)
No już dobra :-) Nie ma co popadać w paranoję :-) Wiadomo, że każdy z nas będzie gdzieś tam zerkał na jakieś informacje bo się nie da przed tym powstrzymać.
Jedyna rzecz której powinno się dochować aż do projekcji w kinie jest taka, by nie czytać opisów scen, nie zerkać na jakieś wersje kamerka nagrywane etc. etc. :-) Nic poza tym :-)
Jak dla mnie, przeczytanie jakiejś recenzji czy nawet wstępnego opisu tego co się na ekranie działo nie odbierze mi przyjemności z oglądania filmu po raz pierwszy w kinie, bo co z tego, że np. ktoś by napisał: GANDALF W DOL GULDUR MIAŁ SWOJE 5 MINUT, WALCZYŁ GDYŻ WPADŁ W ZASADZKĘ etc. Nic mi taki opis nie daje, bo sceny i tak nie widzę :-) Sama wiedza o scenie to jeszcze żadna przyjemność... dopiero zobaczyć ją będzie przyjemnością :-)
Tak więc nie ma co...trzeba zluzować bo pełen zakres przyjemności czeka nas dopiero wtedy jak usiądziemy w fotelu w kinie i zaczniemy film oglądać. I nic (poza oglądaniem wersji nagrywanej kamerką), nie jest chyba w stanie tej przyjemności popsuć, umniejszyć jej etc. :-))))
A Tobie, Panie straightlines, życzę przede wszystkim kulturalnej ekipy na sali kinowej byś w pełni mógł cieszyć się tym filmem a nie użerać z publiką złożoną ze świń i innego ustrojstwa ;)
Heh, wielkie dzięki za Te życzenia. Niektórzy nie rozumieją jak mogą popsuć seans żarciem które słychać na pół sali kinowej. Ostatnio na Thorze 2 zwróciłem uwagę jednemu, to o dziwo zreflektował się.
Mnie akurat nie przeszkadza jak ktoś wpiernicza popcorn czy czy tam nachosy, ale strasznie nie lubię głupich komentarzy, rozmów, albo wychodzenia do kibla w trakcie filmu..
No cóż wychodzenie do kibla to potrzeba którą trzeba załatwić jeśli taka potrzeba zaistnieje, więc nie mam absolutnie nic przeciwko temu. Od żarcia to jednak można się na te 2 godziny jednak powstrzymać:)
Ja nawet jak by mi się bardzo chciało to bym wstrzymał do końca filmu.. :P A większość pewnie ma mała potrzebę i już leci do kibla, a o tym aby to zrobić przed seansem to już nie pomyśleli... ;p Ale co się dziwić, jak duża część nawet nie wie na co idzie...
Nieważne na co się idzie. Ja zawsze idę z tą potrzebą zaraz przed seansem, i zdarza mi się ze muszę w czasie seansu też wyjść *adrenalina robi swoje czasami). I co mam wsytrzymywać? Chyba sobie żartujesz.
No jak film mi się podoba, to nie wychodze w trakcie seansu.. Nigdy zresztą nie wyszedłem w trakcie filmu w kinie.
Po czym to wywnioskowales ? Jeżeli ktoś wychodzi to nie musi znaczyć ze film mu się nie podoba... Tylko nie jest na tyle zainteresowany, skoro wychodzi w ważnym momencie...
Tylko niestety dla wielu ludzi, żarcie jest właśnie tym momentem który muszą łączyć z oglądaniem filmu.
Co innego jak ktoś sobie zjada co chce w domu oglądając film a co innego jak jest w miejscu publicznym gdzie nie każdemu to odpowiada.
Mnie osobiście bardzo drażni konsumpcja w kinie... w mojej ocenie w kinach powinny być kawiarenki gdzie przed seansem można by było zjeść coś słodkiego, napić się kawy/herbaty etc. Natomiast powinno się walczyć z nawykiem wnoszenia jedzenia i picia na sale kinową.
Argumenty ludzi, że przecież coś do picia musi mieć... no sorry, sala kinowa to nie warunki pustynne i te 2-3h bez picia chyba wytrzymać można, bez jedzenia tym bardziej :-) Niestety sprzedaż "spożywki" to dla kin druga połowa ich zysków i z tego na pewno nie zrezygnują. Winni są natomiast ludzie :-)
A zresztą...po co ja o tym piszę :) Prawda jest taka, że wśród ludzi jest masa mord które żreć muszą w każdych okolicznościach i zasady kultury oraz życia w społeczeństwie są im po prostu obce ;)
Kiedyś tu jedna idiotka nawet się chwaliła, że jej z ryja jechało jak żarła nachosy w kinie (nie pamietam na któym to foum było). Jak jej napisałęm, że zachowuje się jak świnia to mnie nazwała PRL-owcem nie idącym z dychem czasu. No cóż, najlepiej dać przed sala kinową wykrywacz idiotów. To byłoby najlepsze:)
No przecież to już od dawna jest oficjalne. Zapraszam do lektury wielu stron internetowych, które to potwierdzaja np. hobbit.com:)
W Los Angeles jest premiera nie w NZ. I jest to oficjalna premiera światowa co jest potwierdzone na oficjalnej stronie Hobbita na facebooku. ht tp://www.theonering.net/torwp/2013/11/26/83318-win-tickets-to-the-world-premiere -of-the-hobbot-desolation-of-smaug/