chciałbym z całego serca dać 10, tak jak oceniłem całego Władcę, dać nawet 9 jak Hobbitowi
pierwszemu, ale niestety nic nie poradzę że wychodząc z kina, myślałem czy zjeść w subway'u
czy iść na kebab, czy coś fajnego leci dzisiaj w tv, no i czy liverpool wygra z kogutami,
wcześniejsze filmy wbijały mi się w pamięć na długo po seansie, po Powrocie Króla miałem łzy w
oczach, a tutaj NIC zupełnie NIC, i właśnie taki jest ten film to bardziej profanum niż sacrum, typowe
popcornowe hollywood:(
Dlaczego ma pajacu nie porwnbywać. Odwal się od kogoś innego ocen czy emocji trollu. Wyraznie Ci powiedział, że Powrót Kroła wywołał u niego duze emocje Podczas gdy Dos zadnych. I nie zabronisz mu TROLLU tego.
Serio? Serio? Jesteś aż tak tępy żeby nie zauważyć że koleś przyznaje ci racje bo wie że nikt tutaj cię nie lubi i każdy ma cię dosyć i liczy na niezłą zabawę w trollowaniu innych z twoją pomocą?
Nie spinaj się tak. Hobbit jako książka też nie był wzruszający, tkliwy, epicki. Był zwykłą bajką dla dzieci. Do poziomu LotR nie dorasta i nie dorośnie, bo to inne wymiary, ale jedno uniwersum. Trzeba jednak docenić Jacksona, że stara się jednak jakoś spoić te dwa światy, co może nam pokazać w There and Back Again.
Mówiłem o książce. Hobbit jest lekką, pierwszą przygodą w Śródziemiu, którą Tolkien się z nami podzielił, więc nie oczekujmy cudów niewidów.
Twoja opinia jest tu najmniej ważna psychofanatyku. Twoje oceny nie maja nic wspolnego z prawda :D
On uważa za epickie zapewne te sceny:
- Kichający troll
- bekający Ori
- lokata długoterminowa
- naga scena z krasnoludami (Extended Edition)
Oczywiście jak te sceny nie są epickie to wg niego muszą być epickie, żeby podnieść wartość filmu i rozgłaszać na forum, że wszyscy są w błędzie, a takich scen jest z 50.
No i fajnie, ale IMHO kilka z nich nie zasługują na miano epickie. To są unikalne sceny, a nie co 5 minut.
zobaczysz, może mnie zrozumiesz, choć przyznaję że Hobbit to nie ten rozmach literacki co LOTR, tutaj postawiono na typowe efekciarstwo, choć nadal to dobry film piękne obrazy, Dale jest niesamowite, choć bardzo przypomina Riften ze Skyrim;)
człowieku mam 34 lata, i coraz częściej mnie zawodzi pamięć, mimo że czytałem po kilka razy Lotr, Hobbita, Silmarillion, nie mogę sobie przypomnieć niektórych nazw, jak choćby imienia pajęczycy z Silmarillion, chciałem wytłumaczyć córce że te wielkie pająki z lasu Mirkwood jak i szeloba to pomioty Ungo...(no właśnie!)
Ty oczywiście udzielasz sie tutaj biorąc za punkt honoru obronę filmu, często nie mając pojęcia co piszesz, mimo to widać twoje wątki pod każdym tematem, taki poziom gimnazjalny, tak jakbyś miał udział w zyskach z dystrybucji, i ślepo bronił czegoś czego dobrze nie znasz.
A ty pajacu nie wiedziales ze Arda to nasza Ziemia, wiec zamknij ryj trollu i morda w kubel bo skroce łańcuch. Jak zwykle się wykłócasz trollu i obrazasz innych.
Zawsze wykorzystam sytuacje zeby udowodnic Tobie Twoja marna znajomosc Swiata Tolkiena.
powtarzasz to się 5 raz w tym temacie określając kogoś "kapciem". weź człowieku wypierdalaj stąd ok?
Kamilxxx, mam propozycję, nie obrażamy innych, w momencie kiedy ktoś Ciebie obraża - zgłaszamy moderatorom.
Ja dobrze wiem co masz na myśli, już to zrozumiałem po seansie An Unexpected Journey. Ale jak już mówiłem, to dwie odrębne klimatem, podniosłością itd. serie filmowe jak i powieści.
Ja nie wiem czy ta większa ilość CGI tez nie jest celowo zrobiona by oddać większą baśniowość Hobbita.
Tak chyba miało być: jedno uniwersum, ale inne klimaty (przedstawiane w różny sposób wizualny).
A gdyby hobbit był robiony 20 lat temu, też musiało by być CGI żeby utrzymać baśniowość? Nie i jak widać dużo bajek z tamtego okresu dobrze sobie radziło bez CGI.
No właśnie. Jak była atmosfera w jedynce, to źle - za wolno. Jak w dwójce PJ podkręcił tempo - źle - popcornowe kino.
A tak w ogóle, to Hobbit jest do d... bo to nie jest LOTR.
Ludzie, ale macie problemy. Jeszcze będzie stękać po There and Back Again, że nie będzie już żadnego filmu tolkienowskiego i z rozrzewnieniem będziecie wracać do za wolnej Unexpected Journey i za szybkiego Desolation of Smaug.
ja widze że tu trzeba "przy$%^dolić" słowem bo jak próbujesz napisać o prawdziwych odczuciach to odrazu "weż spadaj, nie trolluj, ludzie przeciez dałem mimo wszystko 7/10, po prostu trochę zabrakło wg. mnie sztuki, tak pomyliłem Dale z Esgaroth, chyba wydałem sam na siebie wyrok, to jak pomylić Minas Tirith z Osgiliath.
Kolego, bardzo Cię proszę czemu narzekasz, że komuś się nie podobało?? Czemu w ogole obchodza Cie kogos oceny? Wprowadzasz tylko zamieszanie. Piszesz o atmosferze jedynki to ja ci moge napisac ta...jakiej atmosferze?? Nudy??
Zentaur rozumie fantasy bo ocenia wysokoHobbita. Buhahahahah. Kolego ja juz nie wierzylem ze mozna bardziej sie osmieszyc. jednak ty mnie zadzwiasz kazdego dnia. Z dnia na dzien jestes coraz glupszy....