Huba

2013 1 godz. 6 min.
5,7 765
ocen
5,7 10 765
1 404
chce zobaczyć
6,6 7
ocen krytyków
{"rate":6.57143,"count":7}
powrót do forum filmu Huba
  • Niepokojący i zastanawiający – tak w dwóch słowach opisałabym film „Huba”.
    Ukazany już w pierwszych sekundach obraz zmęczonego ciała mężczyzny uderza widza
    wywołując nieprzyjemne odczucia. Ale nie tylko jego ciało wydaje się być niedoskonałe,
    obserwując monotonne życie postaci również można opisać je tym samym słowem. Milczący
    bohater wykonuje te same rutynowe czynności, powtarza te same gesty, chwilami zdaje się być
    zaprogramowanym robotem.
    Człowiek może się zastanawiać czy towarzyszą mu w tym czasie głębsze rozważania czy też
    jego umysł ogranicza się do zapamiętywania czynności wykonanych i przyszłych.
    W czasie seansu przyszła mi do głowy myśl, że współczuję mu jego samotności. Okazuje się, że
    mężczyzna nie jest sam.
    Niczego nie zmienia jednak pojawienie się nowych bohaterów - prawdopodobnie córki i wnuka.
    Widzowie mogą jedynie odczuć dodatkowo niechęć i frustrację jaka im towarzyszy. Wszystko co
    robią zdaje się być bez znaczenia i choć zdają sobie z tego sprawę nie mogą uciec.
    Od samego początku próbowałam zrozumieć tytuł filmu. Oglądając jednak nie znalazłam
    jednoznacznej odpowiedzi na pytanie kim lub czym jest „Huba”. Wszystko wydawało się nią być
    – fabryka wyniszczająca ciało mężczyzny, dziecko uzależnione od matki, nawet wzajemne
    relacje między mężczyzną a kobietą wyglądają na typowo pasożytnicze i destrukcyjne. Myślę, że
    był to zabieg celowy – nie ma jednej „Huby”, wszystko może się nią stać.
    Dodatkowo nastrój niepokoju buduje cisza, która jest charakterystyczna dla tego filmu.
    Monotonne czynności przerywane są jedynie płaczem dziecka , kontrastującym z brakiem
    dialogów.
    Film był prosty w odbiorze. Brak tu wartkiej akcji, ciekawych dialogów, czy dobrej ścieżki
    dźwiękowej, jednak uważam że warto jest go obejrzeć. Pozwala on zastanowić się nad
    codziennością i oddać chwili refleksji. Myślę, że jest to ciekawa odmiana szczególnie dla widzów
    zmęczonych skomplikowanym kinem wypełnionym zmienną akcją, która nie daje odbiorcom ani
    chwili odpoczynku.

  • Cat_in_Wonderland Idąc do kina nie wiedziałam o tym filmie nic poza tytułem. Nie czytałam recenzji, nie szukałam informacji o obsadzie czy twórcach. Po zakończeniu seansu przez kilka minut nie ruszyłam się z miejsca i siedziałam w ciszy. Nie wiedziałam jak się odnieść do obrazów, które przed chwilą zobaczyłam: czy powinnam potraktować je jako przestrogę, czy po prostu współczuć ludziom, którzy są w podobnej sytuacji? Kolokwialnie mówiąc: film daje do myślenia. Ukazuje historie trzech osób, które jak tytułowa „huba” żerują na sobie nawzajem. Starzec nie mogący pogodzić się z własnym wiekiem; samotna, zaniedbana matka i bezbronne, niewinne dziecko pod jednym dachem, „zamknięci” w ponurej rzeczywistości, w której główną cechą relacji międzyludzkich jest oziębłość.
    Początkowo irytował mnie nieco brak dialogów i muzyki. Po upływie kilku dni śmiało mogę jednak stwierdzić, że taka forma przekazu idealnie pasuje do ukazywanej przez twórców historii. Tu nie potrzeba słów, ciężko byłoby je nawet dobrać.
    Jest to jeden z tych filmów, o których się nie zapomina tuż po wyjściu z kina. Wywołuje w odbiorcy rozmaite uczucia i zmusza do chwili refleksji. Było to dla mnie coś „innego”, nowego. Pozytywnie mnie jednak zaskoczyło.

  • pessoaa ocenił(a) ten film na: 7

    Cat_in_Wonderland >Oglądając jednak nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie kim lub czym jest „Huba”. <
    Znalazłaś odpowiedź i opisałaś to w dalszych zdaniach. Ja mogę od siebie dodać, że tą hubą jest codzienne bezcelowe i wyniszczające życie.
    Dla mnie film był wołaniem, apelem o podejmowanie prób zamienienia egzystencji w życie. I napełnienie tych znalezionych fragmentów życia jakąś wartościową treścią, bo inaczej życie córki przebiegnie śladem ojca, a potem droga życiowa wnuka też nie wyjdzie z tych kolein. Smutny film, bo wiele osób tak żyje.