powiemk tak : nie znasz sie,bo jestes kobieta.zie zrozum mnie zle,ale chodzi o to ze to nie jest typowy gatunek filmu dla ciebie...
a czemu niby to nie jest odpowiedni gatunek dla kobiety? to co może filmy wojenne i sensacyjne tez powinni oglądać tylko faceci?
sceny z labolatorium i bazy wojskowej ciagnace sie przez wieksza czesc filmu nudza do granic mozliwosci..potem sie troche rozkreca ale nie an tyle zeby bylo jakos superancko...4/10
bo jesteś pewnie nieukiem dlatego nierozumiesz pojęcia takich badań ha.lubicie tylko akcja,akcja i akcja ale żeby sie wczuc w ten film,czym oni się zajmują,co przeżywają,co ich łączy to to juz was nieobchodzi.
chciałeś się wczuć w laboratoryjne przeżycia Bannera w adaptacji komiksu? haha!
gratuluję wyobraźni :)
ja to wogóle nie powinienem się tu wypowiadać ale muszę
jaki jest twój ulubiony film? dla mnie jest dnem .czemu? bo kobiety oglądają beznadziejne filmy.
ja się zgadzam, wieje nudą
aktorstwo tragiczne! woła o pomstę do nieba!
takie bezsensowne rozwalanie wszystkiego co się nawinie pod rękę mogło być uzasadnione i atrakcyjne 20lat temu
brak skrystalizowanej fabuły
1/10 totalnie bezużyteczny
Walker ma trochę racji bo film HULK powinien się składać co najmniej w połowie właśnie z powolnego tempa (badań nad nim itp.) ,ale z drugiej strony powinni trochę bardziej podkreślić sceny akcji.Bo filmy o Hulku powinny się składać 1/2 badania nad nim ,a reszta z akcji na maxa.Akcji na maxa!
Jakby co to film jest beznadziejny. Walker tak przy okazji to to jest glupi film akcji i nie trzeba byc strzasznie inteligentnym jak ty żeby go zrozumiec, a kazdy widz ktory nawet nie czytal tego calego komiksu, jak np ja, ma prawo do oceny.
ja tak sobie ostatnio obejzałem. i tak kminie.. czemu ten film nie dostal oskara za efekty specjalne?! takiej animacji to jeszcze nie widziałem.
Troche przesadzasz ale tylko troche.Trailer jest BARDZO mizerny (na razie tylko o nim mozna sie wypowiadać) .Widac że ILM nie maczało palców w tym filmie no i to nie Ang Lee.Efekty nie robia wrazenia.Kazdy trailer jest robiony aby zachęcić do ogladania.......a tu BIDA .Hulk pierwszy wyraznie dystansuje jakosciowo ten słabiutki w zapowiedziach filmik.Jesli czekasz na prawdziwa uczte wizualną to sie gorzko rozczarujesz.........moja ocena 1/10.
Szperam tak po Waszych ulubionych i serio nie rozumiem dlaczego nie doceniacie Hulka Anga Lee.
Reżyserka na jak najwyższym poziomie. Całość to zdecydowane przeniesienie komiksu na zupełnie inną płaszczyznę. Uważam, że nawet Sam Raimi nie dokonał ze Spidermanem tego co Ang z Hulkiem. A przecież kto jak kto ale Raimi jest chyba najlepszym z twórców którzy mieli styczność z pracą Stana Lee.
Tymczasem nowy Hulk wpisuje się w trend "łatwych" ekranizacji Marvela. Ang starał się złapać esencję, nie iść na kompromisowe rozwiązania jak inni reżyserzy którzy niczym jak w kolorową kuleczkę plasteliny zgniatają pomysły z szerokiego uniwersum Marvela.
Mam nadzieję, że podobnie jak Spawn wersja reżyserska w końcu powoli zdobywa kolejnych zwolenników, tak i Hulk w przyszłości jeszcze o sobie przypomni.
Przynajmniej ma jakąś fabułe a nie jak to coś co wogule niejest podobne do komiksu prócz zielonego potwora.
W ogóle nie jest podobne do komiksu?!?! Przecież to najbardziej "komiksowa" produkcja po Niezniszczalnym!!!!
Ja się zgodzę. Film był za długi i niewierny komiksowi. Incredible Hulk zdecydowanie smash, przy tym Hulku. ;]
Powie mi ktoś gdzie w komiksie było że Hulka chciał zniszczyć jego własny ojciec czy ktoś tam bo dawno temu to oglądałem i teraz trochę niepamiętam?
Pierwszy Hulk to totalna katastrofa 1/10. Jest za długi i kompletnie bez fabuły, ledwo go obejrzałem. Zielony potwór na którym drze się wszystko prócz górnej części spodni, żeby dzieci poszły do kina. A sposób poruszania się, a raczej skakania przypomina mi tylko jedno GUMISIE i ich gumisiowy sok ;). Chyba nie skusze się na obejrzenie drugiej części.
Zgadzam się, ten film jest tak strasznie nudny... Pamiętam, że podczas każdego rozpierdu w wykonaniu Hulka chciałam już zobaczyć napisy końcowe. A efekty specjalne też nie zawsze były w porządku, np. gdy helikoptery atakowały Hulka to ich animacja była zbyt szybka i sztuczna, a potem jak spadały na ziemię to użyto małych modeli i to było widać. 3/10.
Czemu nie 1/10? Bo Ang Lee przynajmniej próbował przedstawić to w ciekawej formie ('komiksowy' montaż).
a moim zdaniem komiksowy montaż to totalna porażka, widz sam nie wie na której kamerze się skupić, byłoby dobre, ale z umiarem, a nie na chama nawpychane w przejścia między wszystkimi scenami. a co do filmu.. żenada. zaraz zasiadam do Incredible Hulk, zobaczymy czy cokolwiek się poprawiło.
Dla mnie to cholernie niedoceniony film jest o wiele większych kiczów które mają o niebo lepsza ocenę niż ten Hulk. Moim skromnym zdaniem film jest dobry a końcowa walka jest świetna daje mu 7,5/10 bo mimo wszystko natłok niepotrzebnych scen trochę nuży.
wieczny student 10. kpina kpina i jeszcze raz kpina, Hulk - 1/10 - kpina i wstyd wy maniacy gier komputerowych. Film jest doskonaly pod kazdym wzgledem, spróbujcie obejrzec jeszcze raz bez nastawienia na efekty(skad inad swietne) to moze zobaczycie fach Anga Lee i swietny scenariusz o człowieku, a nie o superbohaterze.
Niestety musiałem oglądać ten film 2 razy. I nawet za drugim razemmi się nie podobał. Był tak nudny że masakra. A najpardziej wkurwiło mnie to że kiedy wojsko zaatkował Hulka to myślałem że będzie niezła napierdalanka tu gówno. Hulk Nortona jest o wiele lepszy ale też niezbyt mi przypadł do gustu :D
Ja sie bardzo zawiodłem na tym filmie. Kupilem go w realu za dyche i szczeze mowiac wyrzucilem kase w błoto. Jedyne co dało sie oglądać to zdjecie na okładce i jak rozwalał czołgi na pustyni chociaż długo to nie trwało. Reszta działała usypiająco.
Popieram! Zbeszczeszczenie komiksu! Tak oglądam, oglądam, szlag mnie trafia, bo nie dość, że Eric Bana, Nick Nolte i marne efekty, to całośc leży i kwiczy, a ja nie moge uwierzyć, że film podpisał Ang Lee. Jaki diabeł go podkusił?! A może by tak Ang Lee przestał się w końcu pierdołami zajmować...
brandis uwazasz ze hulk jest beznadziejny a do twoich ulubionych filmow nalezy alone in the dark - skad inad najgorsza adaptacja gry komputerowej o tym samym tytule. Toz to dwulicowosc.
Zgoda, ale o niebo lepsze od Hulka:) Począwszy od aktorstwa na efektach skończywszy. Scenariusz to Zupełnie Inna Baczka:)
chłopcze porównanie przez Ciebie aktorstwa Ch.Slatera, T.Reid i S.Dorffa (wszyscy Alone in the dark) do kunsztu E.Bany, N.Nolte, J. Connelly (wszyscy Hulk) jest co najmniej haniebne. Rozmawiamy tu o jednej z najlepszych adaptacji filmowych komiksu a ty wyjezdzasz z tekstem ze jedna z gorszych (jak nie najgorsza, bo Doom juz byl lepszy) adaptacja gry komputerowej jaką jest film Alone in the dark moze konkurowac z filmem Anga Lee; ba piszesz ze nawet i przewyzsza to dzielo. Toz to jest samokompromitacja.
Hulk Anga Lee był poprostu denny. Zato ten w którym grał Norton był fajny (zwłaszcza końcówka). Alone in the Dark też był cienki (jak wszystkie filmy Uwe Bola).
nie porównujmy chłamu do dobrego filmu. koncówka filmu z Nortonem byla dobra? Przeciez to zwykła napier..lanka dla dzieciakow. bez sensu i celu.
Chłam to jest to co zrobił Ang Lee z zielonym gościem w dużych spodniach :D W filmie z Nortonem były przynajmniej jakieś śmieszne sceny i było wszystko bardziej wytłumaczone (scena w której okazało się że nawet nie może się podniecać była zarazem śmieszna jaki mówiła pawde o tym kim Bruce stał się naprawde)
W dodatku Tim Rotch którego dawno nie widziałem na ekranie zagrał świetnie. A co do samej fabuły filmu Anga to niewiem jak to oceniać. Z jednej strony wogule nie było związane z komiksem, a film z Nortonem pokazał jak Bruce musiał uciekać przed wojskiem i jak zmagał się z tym żeby sięnie zamienić w Hulka.
tak to wszystko racja ale padane w postaci cooltowej papki dla mlodziezy, a Ang Lee zrobił to na swoja modle i bardzo dobrze ze odbiegl od komiksu - przynajmniej nie wyszla taka baja. A Norton to ma twarz cierpietnika w tym filmie - no nie da sie ukryc. Co on mial tu do zagrania? nic
Zgodzę się z tobą że Norton ze swoją gębą nie pasował do filmu, ale Eric Bana tym bardziej. W tym filmie brakowało mi jakiejść dobrej akcji w stylu Hulka, co zostało pokazane w filmie z Nortonem.
Eric Bana przewyzsza role ktora dostal w Hulku. od tego zacznijmy. A Nortona mozna nazywac co najmniej;parafrazujac dane australijczyka; jako Erica Banana. bo jest tak prosty jak banan. incredible hulk jest sieczką mlodziezową a hulk Anga lee jest uczta wyzszych lotow. no trzeba zauważać takie róznice. a to ze ma mało wspólnego z komiksem to inna sprawa. przez ten pryzmat nie oceniajmy filmu. Bo sam w sobie jest sztuka bardzo dobrą.