Khvaleev był w stanie przez cały film utrzymać nastrój grozy, a nawet momentami jeszcze go podnosić. Przy tym zachował balans z dramaturgią zdarzeń jaka rozgrywała się na naszych oczach – epidemią dziesiątkującą ludzi, pustoszejącym miasteczkiem, w którym niegdyś tętniło życie i wreszcie osobistymi tragediami zarówno Ayia, jak i Mirry.
więcej