Jak być kochaną

1962 1 godz. 37 min.
7,9 9 701
ocen
7,9 10 9701
10 285
chce zobaczyć
8,1 11
ocen krytyków
{"rate":8.090909,"count":11}
powrót do forum filmu Jak być kochaną
  • W pełni rozumiem zachwyt nad filmem, nie do końca go jednak podzielam. Mój główny
    zarzut to teatralna stylistyka zastosowana przez Hasa. Rola Krafftówny nazbyt
    wyeksplikowana. Jej gesty, styl mówienia, nie pozostawiał wątpliwości co do tego co
    bohaterka powinna przeżywać. Zbyt to dla mnie oczywiste. Znacznie lepiej wypadł
    Cybulski, mimo że rolę miał bardziej jednoznaczną.

    Motyw poświęcenia również nie wypadł przekonująco. Relatywnie dobra praca i dobre
    warunki mieszkaniowe Felicji (zaskakująco często krytykowane przez bohaterów) a
    nawet mało przekonująca scena gwałtu (Gołas jako niemiecki żołnierz i gwałciciel ) nie
    obudziły we mnie współczucia.

    Nie podobały mi się również niedopracowane detale. Nie chciałbym się czepiać, ale
    sceny wchodzenia do samolotu, jak i te na lotnisku tranzytowym, czy w samym
    samolocie irytowały mnie swoją sztucznością. Słaba stewardessa, słaby epizod
    niemieckich turystek, pretensjonalny włoski w wykonaniu dzieci itd.

    Niemniej film dobry, choć Has ma w dorobku znacznie lepsze.

  • Dziuchni91 ocenił(a) ten film na: 6

    Barabarasz Dokładnie mam te same uczucia. Mało Hasa w tym filmie było czuć. Nie wiem kto ocenia że rola Krafftówny była najlepszą rolą w historii polskiego kina. Jak dla mnie to ona jest najsłabszym ogniwem w tym filmie. Niby wszystkie te poświecenia robiła dla postaci Cybulskiego ale brak było w tym uczucia brakowało emocji. Myślę że dobrze to pokazał Cybulski który powiedział że Felicja go zniewoliła. Może zaślepiona w miłości do niego zniewoliła siebie i niego. Nie wiem ale mnie przekonała, tak jak wspomniałeś, sceny samolotowe były bardzo irytujące, robione na siłę i kompletnie mnie nie przekonały.Tak czy siak film nadal jest niezły ale patrząc na filmografię Hasa jest to na pewno najsłabszy jego film jaki widziałem.

  • seismic ocenił(a) ten film na: 5

    Barabarasz Zgadzam się również z opinią, choć stewardessa akurat mi się podobała ;)
    Cybulski... kolejny film jaki wpadł w ręce z jego fatalną rolą.

  • seismic "Cybulski... kolejny film jaki wpadł w ręce z jego fatalną rolą"
    Nie możesz winić aktora, za to że miał grać zagubionego melancholika. On właśnie miał tak irytować w tym filmie.

  • seismic ocenił(a) ten film na: 5

    kyle_reese Oglądałem kilka starszych pozycji i po prostu kolejna beznadziejna rola. Aż mi się już źle kojarzy.

  • antyliberpal ocenił(a) ten film na: 7

    Barabarasz Weź pod uwagę, że i Krafftówna i Cybulski grają aktorów. Dlatego maniera jest tu jak najbardziej w porządku.

  • tepee ocenił(a) ten film na: 8

    Barabarasz Wydaje mi się, że tutaj właśnie Barbara Krafftówna zagrała świetnie - od naiwnej młodej dziewczyny, po zgorzkniałą dojrzałą kobietę. A to wszystko bez efektów specjalnych ;-) Po lekko irytującej roli Honoratki, z którą dotąd zawsze kojarzyłem Krafftówną, miła i jakże wspaniała odmiana. Tak naprawdę ten film to przede wszystkim jej popis aktorski.