Ile razy byśmy cofnęli słowa, zdarzenia... Nie potrafimy mówić o uczuciach, a potem jest za późno. Piękny film, wzruszający i skłaniający do przemyśleń. Polecam.
Główny bohater niesamowicie przypomina mi Brendana Frashera z młodszych lat. Patrząc na niego, jego mimikę, spojrzenie nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że to jego sobowtór :). Czy komuś też przypomina tego aktora? Film niezły, lubię takie niesamowite historie.
z tymi ckliwymi wstawkami, tandetną muzyką, a pomysł, którym tak się wielu tu zachwyca też jakoś nie szczególnie nowatorski (biegnij, lola biegnij). fajnie, że historia skończyła się właśnie w taki sposób, bo film dostałby niższą notę. lubię takie filmiczki lekkie i wzruszyć się tandetką:)
... to ten film miałby ocene nie większą niż 4. Wyobraźcie sobie, że zamiast Jennifer Love Hewitt , gra jakiś paszczur. Wtedy [SPOJER] pod koniec filmu trzymalibyście kciuki za to, żeby ten paszczur umarł po raz drugi.
Pomysł i scenariusz bardzo dobre i film byłby genialny, gdyby tylko ktoś go dobrze zrobił. Zdecydowanie przesłodzony i tandetny. Bez obrazy dla fanów. A szkoda, bo pomysł naprawdę bardzo dobry.
Kurczę jak ciężko znaleźć ten film, taki piękny i pouczajacy, powinno byc go pelno w sieci :) ... Jak juz coś znajde to bez napisow i tak w kolko, dawno temu ogladalam pamietam lecial zdaje sie w tv teraz chcialabym do niego wrocic, ale ciężka sprawa ;/
Ogólnie film na 7/10 ale za końcówkę podskoczył o jedną gwiazdkę, chociaż i zakończenie można wydedukować. Ostatecznie nie potrzebna była ostatnia scena gdy śpiewa Sam, ale jakoś film zakończyć trzeba było tyle z mojej strony ;D
obejrzałam trailer i kawałki po angielsku i płakałam jak bóbr. Dziś ściągnęłam wersję z napisami więc obejrzę w całości. Już szykuję paczkę husteczek :)