Late Bloomers

1 godz. 28 min.
5,5 488
ocen
5,5 10 488
596
chce zobaczyć
{"type":"film","id":559898,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Late+Bloomers-2011-559898/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Jesienna miłość
  • nataliam4 ocenił(a) ten film na: 6

    Dziwna to produkcja, nakręcona przez młodą Francuzkę Julie Gavras z angielską obsadą i akcją
    osadzoną w Londynie. W rolach głównych: dawno nie widziana na ekranie Isabella Rossellini –
    przewodnicząca jury na Berlinale 2011 oraz William Hurt. Film porusza problem starzenia się i
    od razu stawia pytanie, kiedy właściwie należy uznać, że ten etap w naszym życiu się rozpoczął?
    Główna bohaterka – Mary, uznaje, że czas już pogodzić się z faktem upływu czasu co próbuje
    uświadomić także Adamowi – swojemu mężowi. Oboje próbują więc jakoś sobie z tym
    poradzić, ale każde na swój sposób: Adam właściwie wszystko próbuje wyprzeć i przeżywa
    drugą młodość, Mary podchodzi do sprawy bardziej profesjonalnie i udaje się do lekarza. Drogi
    małżonków rozchodzą się i każde z nich po swojemu dochodzi do punktu kulminacyjnego:
    pogodzenia się z samym sobą, z rzeczywistością i z małżonkiem. Film Gavras jest z założenia
    obyczajową komedią, co niestety słabo się udaje. Sama historia ma pewne logiczne luki już na
    etapie scenariusza, którego nie bronią niestety nawet tak doświadczeni główni aktorzy. To co
    miało być zabawne nie śmieszy, a czasem jest wręcz prymitywne i żenujące.

  • nataliam4 Trailer wyglądał zachęcająco, ale Twój opis burzy to wrażenie. Można zapytać gdzie miałaś okazje obejrzeć?

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • nataliam4 Ja dopiero ostatnio dowiedziałem się o „Jesiennej miłości”, nie wiem jakim cudem wcześniej mi to umknęło. Obejrzałem to w domu na ence na VOD, na spokojnie, i bardzo mi się spodobało, zwłaszcza perypetie Mary i Adama

  • nicolas90 Co racja to racja, ale to pozycja przede wszystkim dla pań.

  • Eleonora ocenił(a) ten film na: 4

    tarek12 No nie wiem. Patrząc na komentarze jednak często podobał się panom. Dla mnie film bardzo średni, wyczekiwałam końca. Starzenie się jest problemem co jest rzeczą oczywistą. Są jednak filmy, które według mnie dużo lepiej poruszają ten problem niosąc w sobie też jakąś mądrość. Przykładowo "45 lat" podoba mi się dużo bardziej. W "Jesiennej miłości" mamy bohaterkę, która nagle uzmysławia sobie, że ma już swoje lata. Jest to tym dziwniejsze, że jej najbliższa przyjaciółka jest tak aktywną "szarą panterą", więc nie za bardzo pojmuję jak to możliwe, że wcześniej Mary w ogóle nie zastanawiała się nad kwestią starzenia i w ogóle go nie zauważała. Trudno to pojąć. No ale... ma niewielki zanik pamięci i nagle przeżywa objawienie, że ma sześćdziesiąt czy sześćdziesiąt parę lat... I co dalej? Pretensje do otoczenia, że nie jest już młoda! Nieważne czy ktoś obcy, czy z rodziny - wszyscy muszą dostać po głowie, bo Mary zorientowała się, że nie jest już młoda. Najgorzej obrywa mąż. Nie zgadzam się z opisem wyżej, że Adam wypiera swój (i żony) wiek. Adam zachowuje się właśnie racjonalnie i adekwatnie do wieku. Zdaje sobie z niego sprawę, nie wini otoczenia za upływ czasu, nie zachowuje się też jak już pochowany. Adoruje żonę jak dobry kochający mąż, dla którego partnerka jest atrakcyjna tak samo jak trzydzieści lat wcześniej. Trudno o lepszą sytuację, lepszego męża i rodzinę, ale Mary jak głupia g ó wniara (bo emocjonalnie, jak widać, jest aż za młoda...) cierpi, bo nie oglądają się za nią młodsi faceci... Zamiast podejść do tego z normalną dojrzałością pragnie uczynić się jakąś cierpiętnicą jakby starzała się dla dobra ludzkości (!?). Przyjmuje styl osiemdziesięciolatki i usiłuje dodać swojemu mężowi jakieś trzydzieści lat, żeby 'starzeć się razem', ale jednak być tą młodszą :) Na początku filmu wygląda całkiem młodo i ładnie, później zdecydowanie gorzej od swojej matki. Przerabia dom na ośrodek dla inwalidów, choć zarówno ona jak i jej mąż są w dobrej formie. Masakra. Całe to starcze zachowanie i podejście do świata pełne jednocześnie dziecięcej roszczeniowości i rozkapryszenia. Ludzie są bardzo różni, więc niby mogę uwierzyć, że istnieją i takie osoby jak Mary, jednak odebrałam to wszystko jako dość przerysowane i abstrakcyjne. Niby to dramat, ale jednocześnie scenariusz ma styl komedii romantycznych. Postać Adama jest dość realistyczna, choć może trochę zbyt idealna, natomiast postać Mary groteskowo przerysowana. Całość rozczarowująca.