Lubie "Jasia Fasolę" i nawet podobał mi się film "Jaś Fasola:Nadciąga totalny kataklizm". Jednak "Johnny..." jest okropnie nudny. Są czasami śmieszne sceny, ale po tym aktorze spodziewałam się czegoś więcej:( Jedynie Malkovich pokazał co potrafi wcielając się w postać maniakalnego francuza:)