Jak na komedię romantyczną, za którymi nie przepadam, to film ok.
Obejrzałam dwa razy - za pierwszym wydał mi się dziwny - ten z lekka wydawałoby się nierozgarnięty bohater uganiający się szmat czasu za byłą, te rozmowy domorosłych filozofów... jednak za drugim razem już mi to nie przeszkadzało a wręcz uważam, że jest atutem filmu (oprócz może tego biegania za byłą panną...chociaż bez tego to nie było by już TO ). Te ich porady, rozmowy, sesje w rybnym całkiem sympatyczne i śmieszne. Dziwne ale się śmiałam a przy tym gatunku to raczej trudne.
To żaden argument "za" ale te ich rozmowy przypominały mi sceny z polskiego podwórka a konkretnie rozmowy na ławeczce przed sklepem z Rancza - inne ale w podobnym klimacie...
Czy obejrzeć ? Tak polecam - dla relaksu, dla chwili "niemyślenia"...