Pomysł może nie jest zbyt oryginalny, ale film wyciska z niego naprawdę wiele śmiechu. Absurd goni absurd, między trójką głównych aktorów bardzo przyjemnie iskrzy, a widz nie może się doczekać rozwiązania zagadki (które nie zawodzi). Jedyna wada - zupełnie niepotrzebny, stereotypowy gej Azjata, który bardziej mierzi, niż bawi. Oprócz tego - cudo!