Jak ktoś nie oglądał to niech nie czyta.
Czy ten jełop przez dwa dni w ogóle nie próbował zejść? Wywiesił materac na rzeźbie, a jak przyjechał dźwig to się schował? Przecież ci kolesie, co zdejmowali materac mogli tez zdjąć jego, mógł krzyczeć, etc. Jakieś logiczne wytłumaczenia?
tak
to tylko film :))))))))
i nie ma co sie pytac wszak co sie wydarzylo w vegas pozostaje w vegas nie
wywalaj tutaj ;)
Wiem, że to tylko film, ale to nie zmienia faktu, że scenariusz opiera się na zupełnie bezsensownej i głupiej podstawie, mogli się postarać, w końcu za to się im płaci idąc do kina czy kupując dvd ;)
Przecież on nie wywiesił tego materaca na rzeźbie, tylko zrzucił go z dachu, a on (materac) przypadkiem wpadł na pomnik. Z Twojego postu wnioskuję iż wydaje Ci się że rzeźba znajdowała się na dachu co jest bzdurą...
Dobra, tylko po co zrzucał ten materac, skoro potem się schował? Gdybym ja był zamknięty na dachu to stałbym tak, żeby mnie ludzie widzieli i darł się, a nie czekał jak skonczony debil aż ktoś po mnie przyjdzie. I nie wmówisz mi, że "może się wydzierał, tylko nikt go nie usłyszał" ;)
materac tak jak juz ktos napisal spadł z dachu na rzezbe która byla o wiele nizej, a sam Doug przypuszczam że moze dostal udaru i stracil przytomnosc i dlatego lezal tyle czasu na dachu
Nie czepiam się, tylko uważam, ze scenarzyści schrzanili sprawe i liczę na logiczne- podkreślam słowo logiczne- uzasadnienia.
Powinienem najpierw zapytać czy w ogóle byłeś w Las Vegas. Jeśli nie to prawdopodobnie nie rozumiesz wielu rzeczy z tego filmu.
Posąg na którym zawisł materac jest bardzo nisko w stosunku do dachu hotelu. Dodatkowo Las Vegas to nie jakaś wiejska dziura tylko miasto tętniące życiem 24/7, i możesz sobie krzyczeć z takiego dachu i machać a i tak nikt cię nie usłyszy czy zobaczy. Nie wspominając o upałach które mogą wykończyć człowieka w przeciągu kilku godzin a co tu mówić dopiero o dachu.
Tu link do zdjęcia przedstawiające front hotelu i ten nieszczęsny posąg. http://www.fotozidu.110mb.com/photo/vegas/vegas.php
Dodam od siebie, że na bulwarze Las Vegas nie ma parkometrów i nie jest możliwe parkowanie samochodów na nowym Las Vegas Strip.
Dlatego zostawili oni notkę dla policji, że dają 4 baki bo nie mogą znaleźć parkometru. Znając takie detale film nabiera większego sensu.
Ps. zdjęcie ma numer 338 w pełnej rozdzielczości w pełnym wymiarze, a 338a jest pomniejszone dla szybszego ładowania. Zdjęcia można ściągać używając także linku z lewej strony ekranu.
No i wreszcie ktoś udzielił odpowiedzi, która ma sens. A tak na marginesie, aż dziw bierze, że samobójcy nie spadają tam co pięć metrów z dachów skoro mają takie komfortowe warunki ;)
P.S.
I obawiam się, że z wszystkich ślepo zapatrzonych w ten film "fanów" w Las Vegas był jakiś 1% ;)