Na pewno było dużo lepiej niż w nieszczęsnej czwórce... wiadomo, że mamy do czynienia z filmem pełnym kiczu i taniości, ale... rzecz ma swój klimat, który może się podobać - szczególnie fanom luźnego, hip-hopowego klimatu. Wiadomo, że jest tu wiele niedorzeczności i idiotycznych pomysłów. Wiadomo, że jest to ta niższa półka aktorska (choć Ice-T w swojej roli wypadł bardzo dobrze!). Wiadomo, że niekiedy poziom humoru jest zawstydzający. Ale no... cholera! Co z tego, skoro i tak ogląda się to całkiem przyzwoicie. A do piwka jest to seans wręcz idealny. Moja ocena: 4/10.