Pozornie to rape&revange w arthouseowym sosie. Jednak ani "slowcinemowa" szata, ani walory rozrywkowe, nie czynią tego obrazu wyjątkowym. Wręcz przeciwnie: żółwie tempo scen nie wnosi wiele, a zemsta nie jest wcale ekscytująca.
Co więc sprawia iż ten film pozwolił zauważyć Peter Stricklanda? Trzy rzeczy:
1....
Dobry i sugestywny obraz debiutanta. Należy pochwalić operatora za ciekawe inspirowane nieco Tarkowskim zdjęcia. Kamera dobrze oddaje stan wewnętrzny głównej bohaterki, drga by zaraz potem wyciszyć statycznym ujęciem. Spodobało mi się też umiejscowienie akcji wśród karpackich wsi gdzie dalej żywa i głęboko osadzona...