A Woman Under the Influence

2 godz. 35 min.
7,9 3 136
ocen
7,9 10 3136
7 567
chce zobaczyć
7,4 10
ocen krytyków
{"rate":7.4,"count":10}
{"type":"film","id":105724,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/A+Woman+Under+the+Influence-1974-105724/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Kobieta pod presją
  • nasty2222 ocenił(a) ten film na: 9

    Intensywne przeżycie. Nie wiem czy znajdzie się w historii kinematografii tak dewastujący portret małżeństwa, które stacza się w kompletny obłęd, zaczynając od żony, kończąc na mężu. Cassavetes sięgnął tak głęboko w problemy małżeństwa, że czasem aż brakuje tchu. Gena Rowlands, grająca żonę Mabel jest absolutnie przekonywująca w swojej roli, a Peter Falk jako agresywny małżonek Nick w drugiej połowie filmu jest istnym kłębkiem nerwów. Nie dla każdego kino, ale ci co będą chcieli na to spojrzeć nie powinni być zawiedzeni. Dla mnie arcydzieło.

  • bransoletka ocenił(a) ten film na: 9

    nasty2222 to chyba jedna z najsmutniejszych historii jakie oglądałam, a ten temat jest moim ulubionym.
    moment w którym się złamałam, to kiedy nick mówi do mabel po jej powrocie ze szpitala, że ma po prostu być sobą.
    niesamowite, przerażające i przytłaczające - długo nie zapomnę o tym filmie

  • ArcziRzeznik ocenił(a) ten film na: 9

    bransoletka Zgadzam się! Ogladalem wczoraj i nadal jest pod wrazeniem. Celnie tworca trafił w problem panowania nad emocjami w zwiazku, ... pokazal jak łatwo zniszczyc "nawet całkiem dobrą milość"

  • nasty2222 Jednym z bardziej poruszających momentów w filmie jest scena kiedy Mabel zwraca się do swojego ojca słowami: "Will you stand up for me?".

    Wszyscy czegoś od niej wymagali, wywierali presję, pouczali... ona szukała jakiegoś wsparcia ale nikt z najbliższych (może poza dziećmi) nie okazywał jej tego, mąż sam nie radził sobie ze swoim życiem i emocjami a powinien mieć dla niej więcej czasu. Może powinien uderzyć pięścią w stół i spędzić wreszcie trochę czasu z żoną jak obiecał zamiast być na każde zawołanie i dawać się wykorzystywać w robocie. Mabel to wrażliwa osoba, może nadwrażliwa i nadopiekuńcza ale wiele jest takich kobiet i jedne lepiej radzą sobie z codzienną presją a inne gorzej. Moim zdaniem zabrakło tutaj empatii ze strony osób najbliższych, Nick jako niedojrzały emocjonalnie mąż nie zawsze miał świadomość powagi sytuacji i bywał nadgorliwy w swoich działaniach (typ choleryka). W końcu rodzinna awantura, w ktorej uczestniczy teściowa doprowadza Mabel do takiego a nie innego stanu... przykro się na to wszystko patrzy... ile kobiet przez to przechodzi.

    Zakończenie w filmie jest sprawą otwartą. Ja jestem pesymistą jeżeli chodzi o dalsze losy Mabel, jeżeli jej mąż nie zmieni swojego nastawienia, nie postara się kontrolować emocji i nie zrozumie przez co ona przechodzi i jakie wiążą się z tym emocje a co za tym idzie nie będzie dla niej wsparciem to wszystko wróci do punktu wyjścia (początek filmu).

  • alqitta ocenił(a) ten film na: 9

    Karl86 Ja tez się skłaniam do pesymistycznej wersji zdarzeń po zakończeniu filmu, to na pozór pogodne zakończenie jest tylko małym przerywnikiem, takie dobre momenty zgody, wyrozumiałości w ich współżyciu zdarzały się też wczesniej, ale nie były punktem wyjścia do zrozumienia siebie i zmiany. Najgorsze jest to, że stan Mabel się ciągle pogłębiał. Po wyjściu ze szpitala wróciła trochę wyciszona, ale w domu relacje się nie zmieniły, więc ta mała poprawa na nic się zdała.
    Smutne jest też to, ze nikt z jej dalszych bliskich nie reaguje, widzą agresję Nicka, ale wszyscy opuszczają wzrok, odwracają się, nawet oni sie mu podporządkowują, są skrępowni, bezradni w sytuacji, gdy powinni zwrócić uwagę Nickowi, spróbować porozmawiać z nim, wyjasnić, że to jego zachowanie było gł. przyczyną i choroby i jej postępowania.

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 5

    Karl86 Tylko, że dla niej nikt nie był wsparciem. Nie tylko mąż. Nie mozemy tu mówić o wspaciu czy miłości bezgranicznej jej dzieci, bo to ona powinna była być wsparciem dla dzieci nie odwrotnie. Tam było wszystko postawione na głowie. Mąż furiat, teściowa wrzaskliwa, ojciec i matka kompletnie nieczuli. Ta kobieta nie ma żadnych szans. Żadnych. I tu nie ma miejsca na optymizm.
    Nick się nie zmieni. To typ nieokrzesanego dzikusa, a nie czułego męża.

  • sulivanh92 ocenił(a) ten film na: 6

    Karl86 Gena Rowlands perfekcyjnie oddała zachowanie kobiety cierpiącej na zab. psychiczne, ściślej - jeden z typów schizofrenii, o której nie chcę się tutaj rozpisywać szerzej. W czasie studiów widywałem pacjentki w podobnym stanie - choć trzeba przyznać, że znakomita aktorka w kilku scenach zaprezentowała obraz kliniczny tak nasilony, że praktyce zdarza się on wcale nieczęsto.

    Stąd twierdzenia, że "dziwne" zachowanie kobiety wynikało z dewastacji małżeństwa i było reakcją na problemy komunikacji między nią a mężem wydają mi się mało przekonujące. Obraz tak dalece zaawansowanej dysocjacji osobowości i irracjonalności postępowania jest mocno patologiczny i nie wynika jedynie z małżeńskich nieporozumień, samotności czy negatywnego oddziaływania środowiska, lecz po prostu z poważnej dysfunkcji układu nerwowego, której terapia jest wciąż niezwykle trudna. Zapewne jednak takie było pragnienie interpretacyjne reżysera - w końcu niemal całe otoczenie jest ukazane w toksycznym świetle, a czasem wydaje się wręcz, jakby reżyser chciał powiedzieć: "ona jest bardzo wrażliwa, inni są de facto jeszcze bardziej dysfunkcyjni od niej". Reżyser popełnił tu jakiś błąd, przekaz filmu nie pokrywa się z rzeczywistym obrazem. A może po prostu improwizująca Rowlands okazała się zbyt dobra w grze swoistego obłędu :) Bądź też - obraz trzeba wziąć w spory nawias...

  • iwona_filmer ocenił(a) ten film na: 9

    nasty2222 Popieram! Film Warty obejrzenia