dziwię się, że w tym hicie nie występuje gwiazdor polskiego kina, niejaki Borys Szyc, hołubiony
przez wszystkich reżyserów kraju nad Wisłą, myślę, że rola komisarza Głąba, sorki, Blonda byłaby
ukoronowaniem jego świetlanej kariery. Film skrojony na Orła, Oskara, Feliksa, i co tam jeszcze
kto sobie życzy. I pomyśleć, że na takie "cuś" znajduje się kasa, a na Układ zamknięty
Bugajskiego, trzeba było robić ściepę.