Akcja filmu toczy się w małej letniskowej miejscowości, w zacisznym pensjonacie. Życie płuynie tutaj monotonnie. Spokój ludzi burzy pojawienie się ekpiy dokonującej różne pomiary. Okazuje się, że planowane jest utworzenie sztucznego jeziora.
Jest bardzo fajny klimat peerelowskiej prowincji (w zdjęciach i tym delikatnie zarysowanym realizmie magicznym trochę jakby pobrzmiewają echa czechosłowackiej nowej fali), ale fabularnie dosyć cieniutko, chociaż muszę przyznać, że ilustracja muzyczna jest przepiękna, i byłem w lekkim (miłym!) szoku, kiedy zobaczyłem na...
więcej