Czesław Wołłejko 

8,4
14 178 ocen gry aktorskiej
Czesław Wołłejko
Czesław Wołłejko, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów powojennych, urodził się 17 marca 1916 roku w Wilnie (Rosja, obecnie Litwa). Pochodził z artystycznej rodziny (jego ojciec był tancerzem). Od najwcześniejszych lat teatr był dla niego drugim domem. Sam również przekazał swoim dzieciom artystyczne geny - jest ojcem dwóch znanych aktorek - Jolanty i Magdaleny.

Jego oryginalna uroda, romantyczny wdzięk i niepowtarzalny głos (był chyba jednym z nielicznych, jeśli nie jednym z ostatnich, ludzi z charakterystycznym "ł"), hipnotyzowały wielbicieli, głównie kobiety. A ten, jako rasowy aktor, nie pozostawał obojętny na liczne dowody uwielbienia: kochał być kochany i kochał swoją publiczność. Jednak popularność i uwielbienie widzów (zwłaszcza pań) bywało czasami kłopotliwe. Rodzina Wołłejków doświadczyła tego aż nadto często. Utrapieniem był szczególnie okres wakacji, kiedy to zdarzało się, że szpiegujące aktora młodociane wielbicielki potrafiły pojechać za rodziną aż do Kazimierza i Komorowa.

Z domem pana Czesława związanych jest wiele ciepłych i miłych wspomnień, które stały się w późniejszych czasach przedmiotem uroczych anegdotek. Jedna z nich dotyczyła magii towarzyszącej przygotowaniom do świąt. Cała rodzina, wszyscy jej dorośli przedstawiciele, mieli przydzielone zadania, którym się z większym lub mniejszym zapałem oddawali. Natomiast skarb największy rodziny Wołłejków, mały wtedy Czesio, musiał czas zagospodarować sobie sam. A czasu miał mnóstwo, bo potrawy przygotowywane były z namaszczeniem i według starych rodzinnych receptur. Ale raz przydarzyło się nieszczęście. Wszystkie świąteczne wypieki, które przez panią domu nie zostały zakwalifikowane do podania na stół, znalazły się na właściwszym miejscu, czyli wylądowały na śmietniku. Zbliżał się wieczór, świąteczne przygotowania dobiegły końca. Dorośli z niepokojem stwierdzili nieobecność dziecka. Wszyscy ruszyli więc na poszukiwania zguby. Po dłuższej chwili oczom zdumionych poszukiwaczy ukazał się następujący widok: śpiący maluch leży na śmietnikowej pryzmie z zakalcowatym kawałkiem ciasta w ręku mając przy tym na buzi błogi uśmiech.

Przygoda pana Czesława z aktorstwem zaczęła się jesienią 1939 roku w Grodnie. Przed dyrektorem teatru, Aleksandrem Węgierko, stanął 23-letni smukły blondyn o nieprzeciętnej urodzie, szlachetnych rysach i rzymskim profilu. Był słuchaczem studium aktorskiego, uciekinierem z zajętego przez Rosjan Wilna. Dyrektor tak zachwycił się młodym człowiekiem, iż z miejsca powierzył mu rolę w reżyserowanej przez siebie "Pannie Maliczewskiej".

W czasie wojny był kelnerem w restauracji Lux w Grodnie. Po wojnie z kolei pracował w teatrach Białegostoku, Lublina, Łodzi i Poznania. Za namową zachwyconego nim Arnolda Szyfmana związał się z warszawskim Teatrem Polskim. Przez wiele lat gromkimi oklaskami nagradzano jego kolejne kreacje: molierowskiego Don Juana, Lorenzaccia, Szczęsnego w "Holsztyńskim"czy też Albina w "Ślubach panieńskich".

Uroda i wdzięk (nie tylko sceniczny) powodowały, że grywał zazwyczaj amantów, ale jego powołaniem było aktorstwo charakterystyczne, zwłaszcza komediowe. Szczyt popularności osiągnął po swoim debiucie filmowym - tytułowej roli w "Młodości Chopina" - roli zagranej z wyczuciem, zapadającej głęboko w pamięć widza. Ale angaż ten przyniósł aktorowi nie tylko uznanie i popularność. Zaciążył też na jego dalszej karierze. Aktor coraz rzadziej pojawiał się na ekranie. Poza dobrą komediową rolą w "Szczęściarzu Antonim", po której większość Polaków utrwaliła sobie przeliczanie do jedenastu oraz zaczęła stosować prawidłowe głębokie oddychanie jako terapię odstresowującą, aktor pojawiał się juz tylko w epizodach.

Dopiero po latach zagrał kilka wspaniałych charakterystycznych postaci: biskupa Watzenrode w "Koperniku", barona Krzeszowskiego w serialu "Lalka", premiera Bartla w "Zamachu stanu" czy ojca Maryni w "Rodzinie Połanieckich".
Jego przygoda z filmem wypadła blado, choć był wprost stworzony do kariery. Dla starszych widzów pozostanie w pamięci jako Chopin, dla młodszych jako ojciec Maryni...

Na początku 1987 roku, kiedy intensywnie przygotowywał się do roli Wolanda na scenie Teatru Współczesnego, zaskoczyła go śmierć. Był w znakomitej formie, pełen planów na przyszłość. Zmarł 7 lutego 1987 roku, pochowany został na warszawskich Powązkach Wojskowych.
więcej

Dane personalne:

data urodzenia: 17 marca 1916

data śmierci: 7 lutego 1987

miejsce urodzenia: Wilno, Rosja, (obecnie Litwa)

żona Halina Czengery-Wołłejko; 2 córki: Jolanta (ur. 15.09.1942) i Magdalena (ur. 27.05.1955)
Zmarł w Warszawie (Polska), został pochowany na tamtejszych Powązkach Wojskowych.
W 1940 r. ukończył Studio Aktorskie przy Teatrze Polskim Białoruskiej SRR w Białymstoku pod kierunkiem A. Węgierki.
Został uhonorowany następującymi odznaczeniami:
- 1955 r. - Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski;
- 1963 r. - Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski;
- 1967 r. - Odznaką 1000-lecia Państwa Polskiego.
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Mogłabym Go słychać nieustająco.... eeeeech to l wymiawiane w dawnty sposób...

Otóż należy uzupełnić zakładkę "stan cywilny", bo Wołłejko miał dwie żony. Drugą była Ilona Stawińska, którą poznał jako żonę Tadeusza Plucińskiego, który jak wiadomo znany był z podbojów. Czesław Wołłejko go nie trawił, choć dzielili garderobę w teatrze. W owym czasie Pluciński nie krył się specjalnie z romansem z...

To przede wszystkim aktor teatralny, wykładowca warszawskiej PWST. Starsi widzowie pamiętają go z roli Rejenta w "Zemście" Aleksandra Fredry. Bardzo wiele sztuk nie do obejrzenia, gdzieś leżą zapomniane na półkach. "Dziś wieczór arszenik", "Król i aktor", "Zawodowy gość".
Występował w Teatrze Polskim, Współczesnym,...

więcej

Aktor przez wielkie A

użytkownik usunięty

Ciężko napisać, która Jego rola jest najlepsza, o każdej można powiedzieć coś dobrego. Mi
najbardziej utkwił w pamięci jako biskup Watzenrode, wuj Kopernika. Zagrał rewelacyjnie tę postać:
przebiegły, gorliwy katolik, dbający o rodzinę, nepotyczny, zaciekły. A epizod w "Zaklętych rewirach"?
;) i ten fryz ;)...

z 1977r. i rola barona Krzeszowskiego?

Pobierz aplikację Filmwebu!

Odkryj świat filmu w zasięgu Twojej ręki! Oglądaj, oceniaj i dziel się swoimi ulubionymi produkcjami z przyjaciółmi.
phones