Witam! Jako dziecko bez zapału interesowałem się misiem o bardzo małym rozumku - jeśli coś oglądałem, to głównie dlatego, że nie było wtedy takiego wyboru filmów dla dzieci, jak dziś. Przeczytałem jedną książkę z Kubisiem - ja, pożeracz literatury, przebiłem się przez nią z trudem bo mnie nudziła i nie miałem ochoty do...
więcejJa chciałem filozoficzno-egzystencjalną przypowieść z moim ulubionym misiem w roli głównej, a dostałem bajkę dla pięciolatków, gdzie do tego wszystkiego udział Puchatka został zmarginalizowany (pewnie za dużo chciał kasy). Słoń trąbalski misia mi nie zastąpi, tym bardziej kangur przypominający nieco wyrośniętą mysz....
więcejNasi polscy tłumacze za przeproszeniem zjebali Kubusia Puchatka.
Ze Stumilowego Lasu zrobili Stuwiekowy Las, a Maleństwo nazywa się teraz Kangurzątko (w ogóle mi nie przypadło do gustu). Ciekawe jaką teraz zbrodnię popełnią. Może Królik jako Zając, Kłapouchy jako Osioł , albo co gorsza Prosiaczek na Wieprzka?! I chyba...
Akademik politechniki.22 w nocy,4 gości(w tym ja)leży sobie na łóżeczku z piwe i zastanawia sie co by tu dziś obejrzeć.Oglądajmy hefalumpy-krzyknoł ktoś.I tak sie zaczeło.Stare z nas chłopy ale dawno tak sie nie wybawiliśmy ,a po 3 piwku nawet na końcu sie wzruszyliśmy:)))Ale nikt nie miał odwagi płakać:)POLECAM...
"Kubuś i Hefalumpy" 4/10 Poprzednia część "Prosiaczek i przyjaciele" podobała mi się dużo bardziej. Film traci dużo przez brak tłumaczenia Pani Tuwim, zabawny tylko wtedy gdy wszyscy bohaterowie są na ekranie, zdecydowanie siada wątek Hefalumpa i Maleństwa (nie znośne jest jego seplenienie) 70 minut wraz z reklamami...
więcej