chciwy żyd?

w tej postaci nie ma odrobiny chciwości, jedynie uzasadniona chęć zemsty spotęgowana
odejściem córki i utraty majątku. Gdzie tu chciwość? odrzucił wszelkie oferty finansowe w imię
zemsty. Przed tworzeniem opisów warto obejrzeć ze zrozumieniem. Film nie jest antysemicki, ale
pokazuje antysemityzm.

8
  • Zgadzam się z moim przedmówcą. Shylock jest dla mnie postacią tragiczną, a film nie ma w sobie nic z komedii. To, w jaki sposób został potraktowany jest okropne. Owszem był lichwiarzem, pożyczał pieniądze na wysoki procent - swoją drogą dziś to samo robią banki i nikt się nie czepia - był także żądny zemsty i pełen wściekłości, ale biorąc pod uwagę to, w jaki sposób go traktowano nie ma co się dziwić. Zresztą jego mściwość jest, moim zdaniem, przede wszystkim konsekwencją ucieczki córki (swoją drogą fakt, że uciekła zabierając ze sobą szkatułkę nie pozwala mi patrzeć na nią jak na postać pozytywną, wręcz odwrotnie). W czasie sądu wszyscy próbowali odwoływać się do litości Shylocka i wiele mówili o wybaczaniu. Dość szybko o swoich słowach zapomnieli, skoro - gdy tylko sytuacja się odwróciła na niekorzyść Żyda - odebrano mu majątek i pozbawiono tożsamości - zmuszono do przyjęcia chrztu.

  • Scena gdy dowiedział się że córka wydaje forsę bez opamiętania pokazuje że jednak chciwy

    • ale chwilę przed tym jest scena, gdzie wyjaśnia swoją postawę. Zauważ, że chrześcijanie nie noszą czerwonych czapeczek, nie mieszkają w getcie i nikt na nich nie pluje, mogą być rzemieślnikami i utrzymać rodzinę. Komór gazowych jeszcze wtedy (na szczęście?) nie było.

    • Wcześniejsze wypowiedzi zostawię bez komentarza, ponieważ są trafne: chęć zemsty, wcześniejsze traktowanie Shylocka (jako człowieka, nieważne kim był), zachowanie osób obecnych na sali sądowej (najpierw prosili o litość, a chwilę później sami zachowywali się jak osoba przez nich pogardzana). Ostatnia scena, gdzie zamykają się drzwi, a Shylock stoi samotnie, jest obrazem całkowitego upadku człowieka - nie tylko tego od strony finansowej. Został wykluczony ze swojej wiary, utracił nie tylko dobytek, ale dosłownie wszystko, co tylko ten człowiek stracić mógł.
      Jeśli chodzi o skąpstwo, to teza że "scena gdy dowiedział się że córka wydaje forsę bez opamiętania pokazuje że jednak chciwy", jest nietrafiona. Przełóżmy to na dzisiejsze czasy. Zarabiasz, budujesz dom, starasz się gromadzić dobra. Każdy to robi (a przynajmniej każdy chce). Chęć posiadania jakiegoś majątku, bezpiecznego życia jest w człowieku od zawsze, to żadna ujma (jak np. chęć posłania dzieci do najlepszych szkół, chęć zarabiania jak najwięcej itd.). A teraz taka córka zabiera z tego majątku np. 50 tys. zł (na dzisiejsze) i idzie w weekendowe tango. Zachowasz się dokładnie jak bohater grany przez Pacino, nieważne, że nie jesteś chciwym człowiekiem. Scena ta zatem, według mnie, absolutnie nie pokazuje chciwości.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: