Mam ogromny problem z ostatnią sceną w sądzie. Jakim cudem stanowisko trybunału tak gwałtownie się zmienia na podstawie pojedynczej reakcji. Zupełnie nie jest brane pod uwagę to czy sytuacja jest teatrzykiem ze strony Nortona. Sędziowie zupełnie przymykają na to oko i natychmiastowo orzekają o niepoczytalności. Jest to...
więcejSeans tak bardzo mnie zmęczył, że nie mam już siły pochylać się nad tym filmem, dlatego poniżej przedstawiam jedynie krótką listę głupot, jakie w nim wyłapałam:
1. Nie można zmienić linii obrony na niepoczytalność? Naprawdę? A gdyby niepoczytalność wynikła w trakcie trwania procesu (jak w tym przypadku, zresztą), to...
Film wciąga od samego początku, co chwilę zaskakuje, szczególnie na końcu, kiedy nie wiadomo co się wydarzy - nawet czy ta historia się już skończy czy jeszcze coś się stanie. Niesamowicie trzyma w napięciu. A Edward Norton... po prostu czapki z głów! Facet wgniata w fotel. To chyba jego najlepsza rola i w ogóle jedna...
więcejPrzecież to, co on tam odwalił to jest mistrzostwo wszechświata! Gdyby kosmici się kiedykolwiek zapytali Ziemian, co to znaczy aktorstwo, to im należy zaprezentować pięć kreacji - są to: Tom Hanks jako "Forrest Gump", Marlon Brando jako Don Vito Corleone w "Ojcu chrzestnym", Leonardo DiCaprio jako Arnie Grape w "Co...