a przedewszystkim brak klimatu, który jest najważniejszy w filmach opowiadająch o mafii, niestety dobra obsada nie wystarczy, aby stworzyć dobre kino, szkoda, szczególnie ze scenariusz napisał sam mistrz- Mamet...
który stworzył potężny syndykat włosko-żydowski w końcówce lat 30. XX wieku, zastępując "staroświeckie" rodzinny mafijne rodem z Sycylii i Neapolu. Mam nadzieję że film niedługo obejrzę ; )
i gangsterach mało tutaj akcji, strzelaniny, sexu i fajerwerków. Nie zapominajmy jednak, że to film biograficzny, a jako takie dzieło stoi na przyzwoitym poziomie. Historycznie poprawny i ciekawy. 7/10