Niestety filmowa nedza, rerzyser niebardzo wiedzial co chce robic, dramat obyczajowy/biograficzny,film gangsterski czy melodramat i wyszedl mu balas nudny i dlugi. Jednym slowem 2'11 h w plecy. Jesli chodzi o filmy inspirowane postaciami znanych gangsterow, gorszy badziew jaki widzialem to Gotti z Travolta tylko, jesli o tamto "dzielo" to zaryzykowalem hipoteze, ze gdyby Gotti zmartwychwstal to rerzyser dlugo by nie pozyl