The Legend of Zorro

2 godz.
6,6 54 631
ocen
6,6 10 54631
2 728
chce zobaczyć
{"rate":5.25,"count":4}
{"type":"film","id":107881,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Legend+of+Zorro-2005-107881/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Legenda Zorro
  • Lepkam ocenił(a) ten film na: 6

    Pomimo tego, że film całkiem miło się ogląda, to jednak jak dla mnie całkiem zniszczyli
    wizerunek Zorro z 1957 roku (chodzi mi o serial). W filmie co prawda wyszedł bohater,
    który nie jest idealny, ale zrobili z niego po prostu takiego typowego bohatera filmów akcji
    ze smykałką do szpady. Wyglądał trochę jak menel (sorry, ale Banderas w długich,
    niespiętych włosach na starość zaczyna tak wyglądać), zero charyzmy, null. Całkowite
    przeciwieństwo serialowego Zorro, który zawsze wyglądał jak na szlachcica przystało, a
    nie jakby wstał po 3 dniowej popijawie, który był charyzmatyczny, który wreszcie jest
    prawdziwym bohaterem bez skazy ni zmazy.

    Ogólnie rzecz biorąc, film jest niezły, ale nic poza tym. Bardziej to podchodzi pod taką
    komedię sensacyjną, bo sporo zrobili tam wątków komediowych (troszkę na siłę, ale
    cóż...). Nie odradzam obejrzenia, bo film nie jest tragiczny, ale jakiś wybitny też nie jest.
    6/10 pasuje idealnie, może dałbym 7, ale patrzę na Zorro właśnie przez pryzmat tego
    serialu z 1957 roku i stąd "tylko" 6.

    A w ogóle to tylko ja kibicowałem Armandowi? ; DD

  • Rejka ocenił(a) ten film na: 4

    Lepkam oj nie tylko ty xD

    i ogólnie trafnie to wszystko podsumowałaś. Gdyby właśnie nie Rufus Sewell chyba nie dotrwałabym do końca filmu.
    Już to dziś zresztą wypominałam, ale co mi tam, powtórzę xD pierwszy film był jednak lepszy, po fabule tego drugiego widać już wyraźne zmęczenie materiału i to nie tylko po wiecznie skacowanym protagoniście ;p ( ten cały wątek vide kryzys rodzinny/małżeński/wieku średniego?! to było kompletnie nietrafione xp eh )

  • Rejka ocenił(a) ten film na: 4

    Rejka -eś* , wybacz to tak z rozpędu xp

  • Lepkam zgadzam się w stu procentach, może i film się fajnie ogląda ale główny bohater powinien nazywać się Antonio i chodzić w czarnej zbroi z mieczem dwuręcznym, a nie przebierać się w pelerynę i bezcześcić legendę nazywając siebie zorro. Z resztą nie spodziewałem się ujrzeć serialowego zorra jak tylko zobaczyłem, że banderas gra główną rolę

    http://www.youtube.com/watch?v=ISGLd-UYAnc
    xd

  • Lepkam calkowicie sie zgadzam...

  • Finalny_Odbiorca ocenił(a) ten film na: 4

    riko62 Również się zgadzam z twoim zgadzaniem poprzednich zgadzań.

    Film kiepski, nieudany, a byłem do niego pozytywnie nastawiony i podchodziłem bez żadnych uprzedzeń mimo, że znałem wcześniej krążące o nim opinie.

  • Finalny_Odbiorca ciekawa ta lista filmow , ale juz to chyba kiedys pisalem ...

  • MIR66 ocenił(a) ten film na: 6

    Lepkam Nie wiem tylko dlaczego wzorcem jest dla ciebie serial z 1957 roku, a nie powieść Johnstona McCulleya czy chociażby wcześniejsze filmy o "Zorro" (było ich kilka i to niezłych). Polecam szczególnie "Znak Zorro" w reż. Roubena Mamouliana z 1940r.

  • MIR66 tez jestem za , to bylo to

  • Lepkam ocenił(a) ten film na: 6

    MIR66 Ponieważ wtedy miałem pierwszą styczność z tym bohaterem, poza tym jest to chyba najbardziej popularna odsłona.

  • Al_Bundy ocenił(a) ten film na: 7

    Lepkam Kazdy film o Zorro od siebie odbiega..

    Serial byl zdecydowanie najlepszy ale tez odbiegal od pierwszej ekranizacji

  • czarna_maggie ocenił(a) ten film na: 5

    Lepkam Najgorsze chyba było to, że akcja działa się w USA...

  • Lepkam ocenił(a) ten film na: 6

    czarna_maggie Przecież akcja zawsze działa się w Stanach, a nie w Hiszpanii.

  • czarna_maggie ocenił(a) ten film na: 5

    Lepkam Naprawdę? Byłam pewna że oglądałam stary serial który dział się w Hiszpanii...

  • underground73 ocenił(a) ten film na: 10

    czarna_maggie Nawet na Wikipedii wyraźnie pisze: "Akcja rozgrywa się w roku włączenia Kalifornii do USA". Tak jest w przypadku filmu "Legenda Zorro". Akcja serialu działa się w Hiszpanii zapewne, ponieważ Kalifornia należała wcześniej do Hiszpanii.

  • czarna_maggie ocenił(a) ten film na: 5

    underground73 Kurczę, faktycznie... Nie wiem czemu mi się to zawsze z Hiszpanią kojarzyło(i to kontynentalną...). Dziękuję za wyprowadzenie z błędu.

  • underground73 ocenił(a) ten film na: 10

    czarna_maggie Może dlatego, że Zorro to po hiszpańsku "lis", więc jest to hiszpańskie słowo. A że Hiszpanie w XVI w. przybyli do Meksyku, to nic dziwnego, że kultura tych dwóch krajów (język, obyczaje, zachowania) jest nawet i dziś bardzo podobna. Zresztą nie istnieje język meksykański, tylko hiszpański. Mnie też Zorro zawsze kojarzył się z kontynentalną Hiszpanią, ale jak widać - tak nie jest.

  • Lepkam Banderas i Hopkins to najgorsi odtwórcy Zorra. Hopkins nie pasował nawet na dojrzałego Zorra. A Banderasa wzięli bo to Hiszpan. W sumie to miał parę dobrych scen z Zeta Jones jak taniec, walka w jedynce. W tej części podobają mi się sceny z Tornado, ma kilka fajnych ekscytujących walk i pościgów. Jednak w tym Zorro nie widać nic z inteligencji i kultury jaka posiadał Diego. W dodatku Banderas głupio wygląda w masce. Uwielbiam wersję Disneya z 1957, oraz z 1990- to moja ulubiona. Tam Diego jest inteligentnym i kulturalnym człowiekiem. W dodatku Duncan Regehr jest wysportowanym i wysokim człowiekiem świetnie udawał uczonego i walecznego Diego. Miał charyzmę i dobrze wyglądał również w masce.

  • ignis_2 DOKŁADNIE !