The Lion in Winter

2 godz. 14 min.
6,3 3 924
oceny
6,3 10 3924
7 805
chce zobaczyć
{"rate":7.75,"count":4}
{"type":"film","id":7311,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Lion+in+Winter-1968-7311/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Lew w zimie
  • husar49 ocenił(a) ten film na: 9

    Chociaż sam uwielbiam filmy widowiskowe, arcygłupie, patetyczne, to jednak nie potrafię
    zrozumieć dlaczego ten film ma gorszą ocenę o tych wszystkich "Starć Tytanów", "Obcych
    kontra predatorów" i całej reszty! Przecież "Lew w zimie" to majstersztyk pod względem
    aktorstwa, muzyki, narracji. 5.4 średnia ocen? Ludzie litości! Jak można być takim
    ignorantem!?
    Swoją drogą widzicie, że stosunki Eleonory z Henrykiem są niemal identyczne jak Cersei z
    Robertem Baratheonem :D. Ciekawe, czy George R.R Martin trochę się wzorował :P

  • Mksh ocenił(a) ten film na: 10

    husar49 Również nie rozumiem jak można wykazać się takim niezrozumieniem! Katherine Hepburn potrafi podczas jednego długiego ujęcia przejść ze śmiechu do płaczu! Myślę, że ludzie po prostu nie potrafią wysiedzieć przed monitorem oglądając adaptację sztuki, która na dodatek zachowuje zasadę trzech jedności, a intryga kryje się w grze słownej prowadzonej przez bohaterów - obecne kino raczej nie wymaga skupienia ;(((

  • _Milady_ ocenił(a) ten film na: 10

    husar49 Tu raczej nie ignorancja użytkowników filmwebu jest winna tak niskiej średniej. Ktoś tu coś nakombinował, nie wiem kto, po co i jak, ale sprawa jest dziwna. Otóż jeszcze nie tak dawno film miał stosunkowo niewiele głosów, tak ok.700 z tego co pamiętam. Niedługo potem zajrzałam tu znowu i liczba głosów zwiększyła się o ponad 1000 (!) i patrząc na to jak obniżyły poprzednią średnią musiały być to same oceny 1/10. Co dziwniejsze taki spadek średniej zaliczył też film ,,Becket" (którego ,,Lew w zimie" jest tak jakby kontynuacją), który głosów miał ok.200, a tu nagle jakieś 1000 dodatkowych jedynek. To samo spotkało chyba też ,,Excalibur". Wszystko to nastąpiło jakoś w tym samym czasie. Naprawdę nie wiem o co tu chodzi, ale to na pewno nie wina tych normalnie głosujących.
    Martin raczej nie musiał się wzorować akurat na tej królewskiej parze, w końcu wiele małżeństw królów tak wtedy wyglądało. Poza tym nie powiedziałabym, że te relacje były identyczne, a na pewno ani Cersei do Eleonory ani Robert do Henryka podobni zbytnio nie są. Cersei po prostu Roberta nienawidziła i nie mogła znieść, czyhała tylko na okazję, żeby go zabić nie wzbudzając podejrzeń. A Robertowi Cersei była wręcz obojętna (chociaż nie raz na nim coś wymogła). We ,,Lwie w zimie" relacje Eleonory z Henrykiem są dużo bardziej skomplikowane, niby też się nienawidzą, ale dużo ich łączy: wiele lat małżeństwa, wspólna historia i przede wszystkim synowie, a także jakaś trudna do opisania więź czy wręcz przywiązanie. Kłopotem w ich małżeństwie raczej nie było to, że nie potrafili się pokochać, było tym raczej to, że obydwoje byli wielkimi indywiduami rywalizującymi o władzę i miłość synów. Dlatego Henryk odesłał Eleonorę- żeby przestała zagrażać jego pozycji, pozbył się przeciwnika. U Cersei i Roberta takich relacji nie było, a właściwie nie było żadnych i to było problemem- do końca pozostali ludźmi, których nic nie łączyło, czyli zupełnie inaczej niż u Eleonory i Henryka. Zwróciłabym też uwagę na różnicę wieku obu par, a wiek króla i królowej był we ,,Lwie w zimie" istotną rzeczą. To byli ludzie w jesieni życia, widać było, że się już z nim żegnają, oboje wspominają czasy kiedy byli młodzi, wspólnie spędzone lata, chwile smutku i radości. Henryk w końcu już wiedział, że przeżywa swoją ostatnią miłostkę i dlatego też tak mocno trzymał przy sobie Alais. Cersei i Robert byli jeszcze młodą parą, ale i tak nie mieli nawet jakichś wspólnych przeżyć, trzymali się od siebie zawsze jak najdalej mogli. Także jakoś nie bardzo mogę tu znaleść podobieństwo, ale oczywiście każdy odbiera to w różny sposób i widzi różne rzeczy ;-)

  • husar49 ocenił(a) ten film na: 9

    _Milady_ Znaczy mi chodzi o to, że Heniek i Robert to tacy dość chutliwi królowie, co lubią sobie na lewo i prawo. Tu jakąś wiejską dziewkę, tam dwórkę i za bardzo się nie przejmują żoną, która z kolei też sobie używała jak chciała kogoś - Cersei z braciszkiem czy Eleonora z ojcem Henryka :D

  • _Milady_ ocenił(a) ten film na: 10

    husar49 Ach, w takim sensie... No cóż to się nawet zgadza, pod tym względem polecam właśnie ,,Becketa", gdzie przedstawiali podboje miłosne Henryka ;-) ( chociaż dużo więcej jest tam jednak o relacjach Henryka z Becketem ). Co do Eleonory to nie byłabym taka pewna, odniosłam wrażenie, że była wierną żoną ( chociaż raczej żałowała, że nie pokorzystała więcej z życia ;-) ), a ten romans z ojcem Henryka wymyśliła, żeby go zranić, tak jak on ranił ją przez tyle lat małżeństwa licznymi romansami. No cóż, w każdym razie wiedziała, gdzie trafić, bo Henryk był tym wręcz zdruzgotany. W każdym razie ,,przygody" Cersei były i tak bardziej liczne, a jej seksualny apetyt zdecydowanie bardziej wybujały ( jak widać w ostatnich tomach, w końcu się doigrała i słono za to płaci, co muszę przyznać, w jakiś sposób mnie cieszy, bo Cersei to zwykły potwór, a nie człowiek).

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • husar49 ocenił(a) ten film na: 9

    wrobcioziom Jak masz problem to idź do burdelu, albo zwal na Roksie, cwelu.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    wrobcioziom wrobcioziom idiota śmieć i ciota