Lewy sercowy

Punch-Drunk Love

2002 1 godz. 29 min.
6,3 10 968
ocen
6,3 10 10968
11 002
chce zobaczyć
8,2 8
ocen krytyków
{"rate":8.25,"count":8}
{"type":"film","id":33325,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Punch-Drunk+Love-2002-33325/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Lewy sercowy
  • T-Durden ocenił(a) ten film na: 7

    Film, który odpowiada na bardzo ważne pytanie – jak wyglądałyby komedie romantyczne, gdyby kręcili je autystyczni reżyserzy z ADHD.W „Lewym sercowym” wszystko wydaje się być pozornie nie na miejscu. Reżyser, Paul Thomas Anderson, ostatnie z czym może być kojarzony, to z kręcenia kom-romów. Aktor, Adam Sandler, król niestrawnych wyrobów komedio podobnych, raczej nie zwykł grywać amantów w filmach miłosnych. Nie zwykł też, tak przy okazji, do współpracowania z reżyserami tej klasy co Anderson. No i aktorka, Emily Watson, królowa ról dramatycznych, specjalistka w umieraniu na ekranie. Z tej przedziwnej mieszanki talentów i antytalentów, wyszedł niezwyczajny, specyficzny, ale przy tym cholernie fascynujący twór.

    „Lewy sercowy” rozsadza niesamowita energia, kadry praktycznie tętnią od napięcia, główny bohater jest chodzącym strzępkiem nerwów. Udziela się to widzowi, który z niepokojem wierci się na fotelu. Anderson zdołał wykreować jedyną w swoim rodzaju warstwę emocjonalną. Skonstruował film przypominający pole minowe. Sposób, w jaki prowadzi kamerę, przypomina mieszankę mistrzowskiej precyzji, z pozornie nieskoordynowanymi najazdami. W przedziwny sposób, za każdym razem znajduje idealny trick na wyciśnięcie z każdej sceny ekstraktu nerwowego napięcia. Czasem jest to statyczny kadr, czasem zaburzenie kompozycji poprzez nagłe najechanie kamerą w jakimś kierunku, czasem powolne lawirowanie nią po ekranie na jednym ujęciu.

    Czasem nie musi robić nic, wystarczy muzyka, która sadystycznie igra z emocjami widza. Nieważne czy wysunięta na pierwszy plan, czy subtelnie pobrzękująca w tle, zawsze robi właściwą robotę, kreśląc paranoiczno-autystyczno-nadpobudliwy świat, pozwalając posmakować widzowi namiastki rzeczywistości z perspektywy głównego bohatera. Ciężko chwilami określić, co się dzieje w głośnikach, jakieś przedziwne smyczki, wybijające miarowo nerwowe tempo, połamane dźwięki, istny koszmar każdego miłośnika opolskiego festiwalu.

    Koszmar przeżyją też „koneserzy” komedii romantycznych. „Lewy sercowy” jest jakąś abominacją gatunku. Mutantem, który niby i składa się z właściwych elementów, ale wynaturzonych, odstających od norm. Obiekt uczuć jest uroczy, ale mało powabny. Amant mało szarmancki, nie kwili z miłości, jeżeli popłakuje, to z powodów problemów emocjonalnych, najczęściej jednak po prostu coś rozpieprza na drobne kawałki w kolejnych napadach dzikiej furii. Ofiarą orgii zniszczenia padają między innymi okna w domu siostry, łazienka w restauracji, kostki dłoni słabo znoszące energiczny kontakt ze ścianą biurową. No i jest jeszcze łotr. Właściciel sklepu z materacami w Utah, menadżer sex-linii po godzinach. Oraz jego pomagierka, panienka zawodowo dysząca wieczorami przez słuchawkę, a za dnia wyłudzająca pieniądze od „rozmówców”.

    Przedziwny zestaw postaci, niesamowity klimat, plątanina specyficznych wątków fabularnych i drobnych szalonych pomysłów, a wszystko to przemyślane od początku do końca od strony technicznej, idealnie wyegzekwowane i zaskakująco dobrze poprowadzone na ekranie przez Adama Sandlera. Może i nienajlepszy film w karierze Andersona, możliwe, że wręcz najsłabszy, ale z całą pewnością najoryginalniejszy. Zresztą, bycie najsłabszym na liście zawierającej takie tytuły jak „Aż poleje się krew”, „Magnolia”, „Mistrz”, „Boogie Nights” i „Sydney”, to żadna ujma.

    http://kinofilizm.blogspot.co.uk/2013/08/punch-drunk-love-re...

  • T-Durden pięknie 100/100

    "kostki dłoni" brzmi mocno niemedycznie, pozdrawiam.

  • T-Durden Człowieniu, adhd i autyzm się wykluczają! Zanim napiszesz coś w sieci, sprawdź sobie info w mądrej książce.

  • T-Durden ocenił(a) ten film na: 7

    nikitablack Kobietko, o zestawieniu ze sobą wzajemnie wykluczających się chorób właśnie chodziło. Ale dziękuję za cenną radę.

  • Sony_West ocenił(a) ten film na: 6

    nikitablack Człowień... Podoba mi się to określenie. Dziwne, ale ciekawe. Abstrakcyjne.

  • nikitablack Ciekawa teza, mam pacjenta, który ma obie diagnozy - zespół Aspergera i ADHD. Ritalin łągodzi objawy tego drugiego. To pierwsze jest raczej nieuleczalne...

  • luk11c4 ocenił(a) ten film na: 8

    adam_krakus No to zniszczyłeś koleżankę w tym momencie :D

  • bartje ocenił(a) ten film na: 7

    nikitablack Nie, nie wykluczają się...

  • janiszz ocenił(a) ten film na: 8

    T-Durden Fajnie napisane, tekst idealnie odzwierciedla moje odczucia co do filmu. Tylko, że ja dałbym 8/10.

    Pozdrawiam!

  • janiszz ocenił(a) ten film na: 8

    janiszz Aha, i jeszcze zastanawia mnie pierwsze zdanie - nie rozumiem, czemu to pytanie jest takie BARDZO WAŻNE.

  • T-Durden ocenił(a) ten film na: 7

    janiszz Nie zastanawiaj się nad tym zbyt wiele, to był tylko słaby żart, taka celowa przesada - w zamierzeniu - z przymrużeniem oka. ;)

  • dedorka ocenił(a) ten film na: 8

    T-Durden Po przeczytaniu pierwszego, napisanego przez Ciebie zdania - "jak wyglądałyby komedie romantyczne, gdyby kręcili je..." - aż palce mi zapłonęły, by napisać, że jesteś idiot(k)ą! Ale zaczęłam czytać dalej i okazało się, że może niekoniecznie :)
    Świetna recenzja odzwierciedlająca również moje wrażenia. Tylko opisane Twoimi słowami.
    Serio gratuluję !!!

  • T-Durden ocenił(a) ten film na: 7

    dedorka Hej, dobrze, że niektórzy posiedli wiedzę czytania ze zrozumieniem i potrafią doczytać tekst do końca zanim zapłoną świętym gniewem. ;)

  • T-Durden Dzięki za świetną recenzję, w połowie oglądania filmu zaczęłam szukać pomocy na necie, bo nie ogarniałam tego "mutanta".

  • T-Durden Jeśli ktoś zna angielski, to znalazłam bardzo interesujący krótki reportaż, który podkreśla zbieżność Barry'ego z Clarkiem Kentem - Supermanem. Rzeczywiście ! :)
    http://youtu.be/2untlg3bFmk

  • reirrarok ocenił(a) ten film na: 9

    _Jowi_ O kurde, to dopiero jest genialna analiza. Jakieś dwie godziny temu skończyłem oglądać ten film i do tej pory szukam na forach sposobu jak ugryźć i zjeść tego mutanta filmowego :) W moim odczuciu świetny film. Myślę, że za jakiś czas obejrzę ponownie.