Teraz takich nie robią, wszystko na jedno kopyto. Jasne przewidywalny, ale oglądało mi się to tak dobrze, jak klasyki z daaaawnych lat.
Gdybym chciał nakręcić film o niczym, który jest przewidywalny od początku do końca, a w srodku nie ma nic nawet ćwiartki twista, to ten film miałby tytuł Lista Marzen.
Ciepły, miły, prosty film, po którym poczujesz się lepiej. O szukaniu siebie i polepszaniu relacji z innymi. Oczywiscie z watkiem romantycznym w tle. Nieskomplikowany i przyjemny w odbiorze.
Oceniam film „Lista Marzeń” na 0/10. Film jest opisywany jako „komedia romantyczna”, co wróży jak najgorzej, bo zwykle to nie ma nic z komedii, i nic z romantyczności. Tym razem bardzo źle się zaczyna. Główni bohaterowie od pierwszych minut sprawiają wrażenie, jakby byli emocjonalnie niedorobieni. Patologiczne jest to,...
więcej