No właśnie chyba tak. Ale widzę że jest tu kilku obrońców, nie wiem czy samego filmu czy legendy Neesona, ale najmniej odnoszą się do samego filmu krytykując tych którym się on nie podoba.
Neesona szanuje za dorobek artystyczny. Ostatnie lata - wiadomo, ciężko szukać jakościowych pozycji z jego udziałem, więc tym bardziej nie mam zamiaru katować swoich oczu tą produkcją :)