Daję ocenę 8!

Bardzo rzadko opisywane są historie prawdziwej miłości. Film mnie zaskoczył ;)
Ucieszyłam się, iż Wiktoria nie dała się nabrać na Lorda M, i wybrała Alberta! .
Nareszcie miłość, zero morderstw, zgonów. Przeraziła mnie wizja, iż postrzelony Albert
umrze- na szczęście tak się nie stało. Film mnie wzruszał, doskonała gra aktorska , jak na
moje oko.
Zakończenie filmu : dowiedziałam się, iż młoda para spłodziła 9 dzieci, na dodatek każde z
nich połączyło swoje więzi z innymi krajami- gały mi wyskoczyły. I wielka szkoda, że para,
która darzyła się tak wielką miłością, musiała się rozłączyć po 20 latach wspólnego
panowania, kiedy to 42 letni Albert zmarł na tyfus.. Zdziwiło mnie dodatkowo to, iż Wiktoria
przeżyła 81 lat, i była najdłużej panującą królową w historii.

Bardzo bardzo mi się podobało! Nic szczególnego może się nie działo, lecz samo to, iż
MIŁOŚĆ ( ! ) była, sprawiło we mnie niesamowite uczucie ; ) Mój pierwszy taki film, w którym
nie ma śmierci, nic złego się nie dzieje.. Chodzi o uczucie, po prostu ; )
Świetny wybór księżniczki.

10

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: