To nie jest opowieść jak z książek Astrid

Wybrałam się na film trochę na zasadzie, że chcę iść do kina, a to akurat grali. Ucieszyły mnie jednak pozytywne recenzje, bo normalnie nie spodziewałabym się zbyt wiele. A tak się spodziewałam... i chyba trochę zawiodłam;) To dziwny film - można by się spodziewać, że będzie łatwy, miły i przyjemny - tak jak książki Astrid. Obraz skupia się jednak na jej młodości - ok. 16 lat +. Fajnie pokazuje jak nietuzinkowa i zdolna to była postać. Natomiast wplątała się w historie, przez które nie miała w życiu łatwo. I mimo , że to ciężkie tematy , to film ogląda się bardziej jak np. film obyczajowy niż dramat. Dziwne to wszystko trochę ;) Na pewno ci, którzy liczą że zagłębią twórczość autorki , poznają od kuchni powstanie ulubionych książek , mogą być zawiedzeni.

2
  • Ja odniosłam wrażenie że to była historia o fragmencie jej życia.Najmniej tu było o tym dlaczego zaczęła pisać.Chyba że można zaliczyć wieczorne opowiadanie dzieciom wymyślonych historii i to że miała wrednego męża.Film ogląda się dobrze, chić zdjęcia w ciut zimnej tonacji.Aktorstwo bardzo dobre a i historia wciąga.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: