Młodość

Youth

2015 1 godz. 58 min.
7,4 75 248
ocen
7,4 10 75248
52 799
chce zobaczyć
7,3 19
ocen krytyków
{"rate":7.263158,"count":19}
{"type":"film","id":706142,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Youth-2015-706142/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Młodość
  • madcaddie ocenił(a) ten film na: 4

    Chciałbym tylko powiedzieć, że nie należy w ogóle patrzeć na opis, który sugeruje, że wiadomość od Królowej jest czymś istotnym, że ma na cokolwiek wpływ i że oni będą gdzieś jechać. Ten opis jest mniej więcej tak adekwatny jak opis "Killera" wyglądający następująco : "Taksówkarz Jurek Killer poznaje gangstera Siarę i jego żonę Gabrysie. Gabrysia twierdzi, że za pieniądze, które daje jej mąż, mogłaby kupić najwyżej waciki."

  • Discort ocenił(a) ten film na: 9

    madcaddie Racja, ktoś w ogóle powinien zwracać na to uwagę, bo może się odechcieć oglądać po takim opisie. Nie wiem, kto to pisze i po co, i czym ma to być.

  • Discort Większość opisów jest "dyktowana" przez dystrybutorów. A ci chcą na ogół przyciągnąć uwagę potencjalnego widza, pisząc o filmach różne dziwne do interpretacji rzeczy ;)

  • tomaszek91 Wątpię.
    Większość opisów jest tworzona przez maniaków zdobywania punktów. FW nagradza punktami za aktywność, więc "punktowi onaniści" piszą byle jak i byle co tylko po to, aby nabić sobie statystykę. Późniejsze sprostowanie tego graniczy z cudem.
    FW rozrósł się już do takich rozmiarów, że musieliby zatrudniać sztab ludzi do oceniania takich opisów i recenzji i następny sztab do korygowania już istniejących bzdur. Sam kilkakrotnie próbowałem zgłosić błędy lub uściślić pewne fakty - bez rezultatu. Portal nie jest komercyjny (za co im chwała), więc musi liczyć się z kosztami. Zatrudnia więc wolontariuszy, a nie mając możliwości sprawdzić, z kim ma do czynienia, akceptuje różnego rodzaju wypociny ludzi, dla których zarówno polski język jest obcy, jak również umiejętność zrozumienia tego, co oglądają.

  • leifysbrutalson Będę się kłócił :) . Opisy mogą być słabe, byle by nie było spoilerów, więc opisów "jako-takich" będę raczej bronił - zbyt dużo jest filmów bez jakiegokolwiek opisu... Natomiast co do reszty... napiszę tak - jest źle! nie wiem czy to spawka szczurków i ich gonitwy, czy urażonych quasi krytyków, czy też megahipokrytoadimnów, (mam nadzieję że za tą wstawkę nie złapię bana :S). Ale po prostu jest źle, a wierzchołkiem są recenzje i niemożność poprawiania rażących błędów.

  • tomaszek91 Zgadzam się. Jest źle i niestety tendencja idzie ku "jeszcze gorzej". Wina jest tutaj tylko i wyłącznie po stronie adminów, którzy za wszelką cenę chcą stworzyć hiper-mega-ultra-portal filmowy. I co z tego wynikło? Ilość już dawno rozminęła się z jakością.
    Co do bronienia opisów "słabych" i "jako-takich", to się z tobą nie zgodzę. Właśnie od przymykania oka na bylejakość się zaczyna. Zarządzający Filmwebem w pewnym momencie złagodzili kryteria tworzenia opisów, recenzji i uzupełniania danych. Doprowadziło to do wysypu takich - jak sam to nazwałeś - szczurków, którzy za nic nie znaczące punkty płodzili całe strony o filmach, serialach i ludziach filmu. Już osobiście wolę film bez opisu, niż z opisem badziewnym, który odstręcza mnie od danego filmu.
    FW ma charakter otwarty i każdy może uczestniczyć w rozbudowaywaniu go. Nie znaczy to jednak, że każdy ma predyspozycje do tego. Z tym jest jak z każdą dziedziną życia:
    - nie każdy, kto uwielbia czytać książki, potrafi coś sensownego napisać;
    - nie każdy meloman potrafi skomponować choćby najprostszy utwór;
    - nie każdy nawet wybitny piłkarz potrafi być trenerem.
    Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
    FW na pewno pełen jest ludzi, którzy kochają Dziesiątą Muzę. Nie znaczy to jednakże, że potrafią coś pozytywnego wykreować.
    Nie wiem, jak działa procedura tworzenia, edytowania i oceniania poszczególnych stron. Obawiam się jednak, że wygląda to następująco. Osoba rozpoczynająca temat (czyt. film, postać czy serial) jednocześnie nabywa prawa admina swojej części. Jeśli tak jest, korekta czegokolwiek skazana jest na niepowodzenie. Negując bowiem "twórczość" takiego autora, ranisz jego ego i możesz być pewien, że nic nie zdziałasz.
    Jednocześnie "wierchuszka" portalu (na pewno mająca dużą wiedzę o kinematografi) ma prawo nie wiedzieć jednak wszystkiego i przede wszystkim, nie ma możliwośći sprawdzenia wszystkiego w tak rozrośniętym FW. To tylko taka moja dywagacja na temat tworzenia stron.
    Podsumowując, jeśli FW nic nie zrobi z bylejakością, straci nie tylko pozycję lidera na polskim rynku portali filmowych, ale w ogóle przestanie istnieć.
    Lubię FW i mam nadzieję, że sprawy pójdą w dobrym kierunku.
    p.s. Mam nadzieję, że mnie również nie zbanują.

  • leifysbrutalson 1. Odnośnie opisów mamy różne zdania i chyba żaden, żadnego do swojego nie przekona. Dla Ciebie opis byle jaki jest zbędny. Ja się pienię i czuję jak na jakiejś pustyni, dookoła horyzont i nie masz do kogo gęby otworzyć (znaczy się zapytać o czym to film).
    2. Co do porządków na filmwebie to w dużej mierze brakuje wzorców z tzw. góry. Jest w polskim internecie pewien portal, tworzony przez użytkowników, gdzie a) występuje bardzo dużo patologii internetowych - spamu, szczurków, gimbazy, bluzgów etc. (jest w czym wybierać) b) są aktywnie logujący się zapaleńcy, którzy cały bałagań sprzątają (czasem aż nadto ;P), sami dodając swoje materiały "ku chwale ojczyzny".
    Tu trzeba po pierwsze zmienić kulturę zachowań i wzorce "odgórne" - potem powinno być z górki. A odnośnie tego że niektórzy nie nadają się do pisania recenzji - hmm... wydaje mi się że jest to na tyle "sztywna" forma że w większości przypadków trening i samozaparcie byłyby górą nad brakiem talentu. Zresztą spójrz na to że wiele recenzji w ogóle nie zalicza się do tego gatunku. (tutaj, w odróżnieniu do opisów, jestem już bardziej wymagający).
    3. Wątpię by filmweb upadł. To przede wszystkim baza filmów i myślę że nawet w "gołej" wersji utrzymałby się z reklam.

  • tomaszek91 Odnośnie opisów, rzeczywiście mamy przeciwne zdania i wątpię byśmy znaleźli wspólny mianownik. Ty preferujesz opis, jakikolwiek by był, nad jego brakiem. Powiem ci szczere, wiele filmów pominąłem właśnie po przeczytaniu opisu, a obejrzałem dopiero po czyjejś sugestii lub informacjach z innych portali. Niektóre opisy wręcz odstręczają od zainteresowania się nimi (nawet miłośników gatunku).
    Odnośnie recenzji, napisałeś cyt. "...w większości przypadków trening i samozaparcie byłyby górą nad brakiem talentu...". Tutaj się zgadzam - nie potrzeba żadnego talentu, wystarczy jedynie rzeczowe i chłodne podejście. Talent jest potrzebny do napisania powieści lub skomponowania muzyki.
    Piszesz jeszcze, że wiele recenzji nie zalicza się do gatunku. Tutaj brakuje ręki moderatora. Jeśli administratorzy dopuszczają do publikacji byle jakich recenzji (lub nawet kryptoreklam), to nie ma mowy o "treningu i samozaparciu". Recenzent, którego "dzieło", mimo wielu wad, zostało opublikowane raczej nie uczy się na swoich błędach, lecz odwrotnie, powiela złe wzorce.
    Ja powtórzę, co wcześniej napisałem. FW rozrósł się do takich rozmiarów, że admini nie mają już możliwości kontroli nad wszystkim, co się tu pojawia. Wśród wielu osób, które odznaczają się wiedzą i rzetelnością, są recenzenci i twórcy opisów, którym brak przede wszystkim samokrytycyzmu, a dodatkowo część z nich jest na bakier ze słownikiem języka polskiego.
    Na zakończenie tylko dodam, że nie można mierzyć inną miarą opisów i recenzji. Stawiając niższe wymagania tym pierwszym, pośrednio zgadzasz się na obniżanie poziomu drugich.
    Pozdrawiam.

  • leifysbrutalson Główny problem zostaje nierozstrzygnięty :) . A poza tym wszystko się zgadza, może jakby było więcej adminów " z urzędu " byłoby lepiej. (nie mogę uwierzyć że właściciele portalu są tacy biedni...)

  • tomaszek91 Dobry pomysł.
    Więcej adminów "z urzędu" wcale nie oznacza większych kosztów. Wiele osób robiłoby to za friko, mając jedynie satysfakcję z dobrze wykonanej roboty.