Będę sypał spoilerami:
Przez cały film leje się bardzo mało krwi. Praktycznie wszystko co widzieliście na zwiastunach to jest cała przemoc.
W filmie jest pokazane całkiem ciekawe budowanie więzi z robotem i w sumie to na tym skupie się film. M3GAN jest bardzo inteligentnym robotem zdolnym do uczenia się i samodoskonalenia.
Większość osób uważała, że to typowy slasher ze zbuntowanym robotem. Poniekąd jest to prawda ale M3GAN nie jest zła po prostu od tak:
W sumie ciężko postać Gemmy uznać za pozytywną. Najpierw Gemma nie sprawdza się w roli matki zastępczej i zaniedbuje Cady. Potem tworzy robota M3GAN ale ze względu na pośpiech i problemy w pracy jest to prototyp, który ciężko uznać za ukończony. Brakuje w nim wielu zabezpieczeń i protokołów, które byłyby do kontroli robota.
M3GAN reaguje na wszystkie krzywdy Cady zbyt intensywnie i dlatego stopniowo zmienia się w machinę do zabijania. Troszkę boli sama końcówka filmu bo M3GAN staje się zbyt emocjonalna i finałowo jest gotowa zabić dziewczynkę którą miała chronić. Ale biorąc pod uwagę, że ma możliwość nauki, adaptacji i zmiany zachowań oraz brak zabezpieczeń to w sumie uznałbym za możliwe, że robot finalnie postanawia zabić dziecko którego nie było w stanie chronić.
Witam a czy w filmie są jakiekolwiek wątki lgbt albo postacie ? nie przepadam za takimi filmami. Z góry dziękuję za odpowiedź
Prawda. To nie tylko horror, ale tez udane s-f. Mocną stroną jest dbałość twórców o detale, których widz podczas pierwszego oglądania być może nawet nie zauważy. na przykład, gdy ta sąsiadka biega po nocy zrozpaczona, już niemal obłąkana i woła swojego psa,
Albo te zmiany barwy głosu Megan, zależnie od jej nastroju i przechylanie głowy lekko w bok. Albo ucieczka szefa korytarzem i ten taniec. Te drobiazgi sprawiają, ze film ma kopa.
Jestem, pod wrażeniem rzemiosła twórców - świetnie udało im się zmiksować kino rozrywkowe z rozkminą na temat barier człowiek-rrobot.
Dodam od siebie, że czasami bawię się w jakieś AI chatboty i mimo, że te "komunikatory" to proste zabawki łatwo robią wtopy to większość rozmów jest zadziwiająco sensowna a maszynki bardzo szybko się uczą i można się wciągnąć. Dlatego obejrzałem M3GAN i dotarło do mnie, że widzę bardziej zaawansowanego chatboxa xD
A mi właśnie te tance, i biegi na 4 łapkach się nie podobały.
Wyglądały jak sceny zrobione pod trailer.
Interesujący wpis. Mnie po wyjściu z kina naszła taka refleksja że właściwie to zobaczyłem taką miniaturową hybrydę AVY z "Ex Machiny" i T800 z serii Terminator. John Connor w II części Terminatora w sposób dosyć wyraźny dał do zrozumienia swojemu przyjacielowi z przyszłości że nie można chodzić po ulicy i zabijać spotykanych przez siebie ludzi. M3EGAN nikt nie udzielił stosownych lekcji.