Być może Mary doczeka się lepszej biografii, ponieważ jej życie naprawdę było interesujące, ale jak się chcecie o tym czegoś dowiedzieć to lepiej sobie o Mary przeczytajcie, bo nawet wikipedia przedstawia ciekawiej jej życie niż ten film. Po co robić film biograficzny, który AŻ TAK zmienia wydarzenia z jej życia?...
Film bardzo powierzchownie przedstawia samą Mary, jak i inne postaci - Byrona, Shelley'a. Najbardziej podobne to jest do przeniesienia w XIX wiek filozofii "dzieci kwiatów" bez głębszej refleksji i analizy. Niczego się nie dowiedziałam i nic mnie nie poruszyło. A już sama geneza powstania utworu przedstawia poziom...