Świetna rola Magdaleny Cieleckiej, jedna z końcowych scen z jej udziałem w której patrzy w lustro jest nie do zapomnienia. Szkoda, że polscy reżyserzy od dawna nie potrafią jej tak dobrze obsadzić w swoich filmach. Choć może teraz się to zmienia, "Zjednoczone stany miłości", "Gwiazdy", a wkrótce "Ciemno, prawie noc".
1944 rok, Wenecja. Max (Alessandro Averone) to obiecujący student medycyny pochodzenia żydowskiego. Jego rodzinę deportowano, zaś on ukrywa się na jednym z poddaszy. Nie chce uciekać, gdyż w Wenecji mieszka dziewczyna, którą kocha. Helena (Carolina Crescentini) jest córką francuskiego konsula honorowego i antysemity....
więcejrok 1940, 41 itd. oraz Europę, czyli wojnę i - niezależnie od kinematografii, ale jak najbardziej zależnie od kłamliwej, ale obowiązującej narracji, mamy żyda, żydówkę lub osobę pochodzenia żydowskiego. Mam nieodparte wrażenie, że Niemcy walczyli jedynie z nimi, niemal wszystkich zabili, ale - co dziwne, biorąc pod...