2 godz. 16 min.
6,5 741
ocen
6,5 10 741
1 372
chce zobaczyć
6,9 13
ocen krytyków
{"rate":6.923077,"count":13}
{"type":"film","id":826447,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Memoria-2021-826447/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Memoria
  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Może to i jest arcydzieło, ale jak seans się skończył wybiegłam z chęcią z sali. Widać nie ma we mnie wystarczającej ilości wrażliwości, żeby zanurzyć się w tę medytację. Nawet Tilda nie pomogła. Piękna scenografia i muzyka od czasu do czasu.

  • Piotr_Zarkiewicz ocenił(a) ten film na: 2

    Agatonik Ja bym nawet zaryzykował tezę, że król jest nagi.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Piotr_Zarkiewicz Jak dobrze, że nie tylko ja nie doznałam zachwytu:))

  • Agatonik Ja się nie pokusiłam na oglądanie tego na festiwalu. Miałam rezerwacje na niedzielny poranek i cieszę się, że odpuściłam. Na bank bym przespała cały :) Do tego filmu trzeba podejść ze świeżą, wypoczętą głową. Podejmę tę próbę kiedy wejdzie do dystrybucji kinowej.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Kogel_Mogel Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii.

  • Agatonik Dokładnie :) Od kilkunastu lat jestem n a NH i pierwszy raz przysnęłam. A lubię trudne, wolne kino... Wyszłam przed końcem. Myślałam, że brak mi wyrafinowania, ale widzę, że wszystko ze mną w porządku.

  • Piotr_Zarkiewicz ocenił(a) ten film na: 2

    ansan_2 Ja siedziałem do końca, licząc na TEN MOMENT, w który wszystko nabiera sensu. A reżyser jeszcze dokręcił kilka krajobrazów na koniec, żeby dopełnić jakiś limit czasowy, co było nawet zabawne.
    W ogóle się zastanawiam, czy ten film nie jest po prostu żartem, a reżyser śmieje się przed kompem czytając mądre komentarze.

  • Lukasz_Broda ocenił(a) ten film na: 9

    Piotr_Zarkiewicz Wszystko nabiera sensu. Tak, reżyser zebrał kasę z różnych państw, by pośmiać się z komentarzy w internecie.

  • Lukasz_Broda ocenił(a) ten film na: 9

    Agatonik To z pewnością nie jest dobry film, by rozpocząć przygodę z Apichatpongiem (na Horyzontach była jego retrospektywa, prawdopodobnie jedyna możliwość obejrzenia najważniejszego, tajlandzkiego reżysera w historii w polskim kinie). Film jest wyjątkowy, Apichatpong to w obecnym kinie, jeden z niewielu twórców, który tak autorsko łączy transcendencję, medytację i traumy narodowe, oferując widzowi wyjście poza tradycyjne ramy gatunkowe i narracje (wyjść poza strefę komfortu).
    Poza tym podoba mi się jak wykorzystano tu Tildę. Apichatpong ściągnął do Kolumbijskiego filmu z kolumbijską obsadą amerykańską gwiazdę, nie po to by umieszczać ją w centrum, ale by była ona przewodnikiem po opowieści. To historia o narodzie Kolumbijskim, a czysto filmowo - historia Hernana, dla którego amerykanka jest środkiem do rozprawienia się z tłumioną traumą.
    Tajemniczy dźwięk służy tu tylko za rekwizyt, prowadzi bohaterkę, by tam mogła odegrać swoją rolę. Czym jest? To pewnie mało istotne (Apichatpong kpi tu z widzów, którzy przywykli, że jak jest tajemnica, to musi być wyjaśnienie - więc macie "pierdzące" UFO :D), ważne, że jest narzędziem, które pomoże bohaterce odegrać jej rolę w historii.
    Wiadomo, to film trudny w odbiorze, można na nim spać, ale ja lubię jak filmy zmuszają do intelektualnego wysiłku, niż dają prostą, emocjonalną satysfakcję. 8-9/10

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Lukasz_Broda To nie było moje pierwsze spotkanie z reżyserem. I fakt, nie należy do moich ulubieńców, ale zdecydowanie bardziej podobał mi się Cmentarz wspaniałości. Może jak na festiwalu biega się od jednego seansu do drugiego, to nie ma czasu na pogłębioną refleksję. I to zmęczenie. Sama jestem sfrustrowana, że tak go odebrałam.

  • Lukasz_Broda ocenił(a) ten film na: 9

    Agatonik Ja to w sumie pisałem do tego Jarka i bazowałem na jego komentarzu. Źle zaznaczone. Sorry.