Świetnie opowiedziana, dramatyczna historia, ale nie pozbawiona humoru. Reżyseria, aktorstwo, scenariusz - rewelacja. W finale "truskawka na torcie", czyli walka Rocky'ego z Zalem o mistrzostwo świata. Ciekawostka - Zale, czyli Antoni Załęski, był bokserem polskiego pochodzenia, wygrał z Graziano dwie z trzech walk o mistrzostwo świata, jakie stoczyli. Na pierwszy rzut oka widać, że film był wzorem dla Sylwestra Stalone'a, którego "Rocky" jest niemal kopią "Między linami ringu".