Miłość

Amour

2012 2 godz. 6 min.
7,7 45 934
oceny
7,7 10 45934
45 022
chce zobaczyć
7,7 17
ocen krytyków
{"rate":7.7058825,"count":17}
{"type":"film","id":610244,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Amour-2012-610244/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Miłość
  • maciej53 ocenił(a) ten film na: 10

    Jak żenująco niski poziom na tym forum dyskusji o ARCYDZIELE Hanekego! Większość nic nie zrozumiała, nie rozumie i nigdy nie zrozumie. Amerykański chłam zmasakrował kulturę filmową.

  • maciej53 podpisuję się obiema rękami.

  • maciej53 ocenił(a) ten film na: 10

    nestoo1 Biała wstążka Hanekego zaciekawiła mnie. Film mi się spodobał, ale nie bardzo go rozumiałem, więc popatrzyłem na Hanekego w Youtube. Obejrzałem jakis wywiad z nim i uznałem, że jest to przeintelektalizowany kabotyn. Jak mi parę lat potem znajomi polecali Amour nie mogłem się jakoś zmobilizować, bo twarz, zachowanie i to co mówił Haneke - podczas wywiadu dot. Białej Wstążki - z nie mojej bajki było. W końcu obejrzałem Amour i Haneke wskoczył w pierwszą 10 reżyserów obok takich nazwisk jak Tarkowski, Kurosawa, Buneuel, Losey, Antonioni, Godard, Lelouch, Carne, Fellini, Bergman, etc.) a może i lepiej. Od ładnych paru lat nie widziałem takiego arcydzieła.

  • Paranoid13 ocenił(a) ten film na: 7

    maciej53 Walmy razem do arcydzieła Hanekego poklepując siebie po plecach. Natomiast każdego kto uzna film za słaby uznajmy za człowieka gorszego sortu. Dlatego prawie nie udzielam się na Filmwebie. Oczywiście film jest dobry ale opisuje te chore zjawisko na tym przykładzie.

  • Tyber98 ocenił(a) ten film na: 3

    Paranoid13 Człowieka gorszego sortu? A w domu masz wszystkich zdrowych koleżko? Film oceniłem jako słaby bo gdybym miał go obejrzeć całego bez przewijania to musiałbym wciągnąć kilo amfetaminy, oprócz ciekawej fabuły film musi mieć to coś, dla mnie to masochizm oglądać taki film dlatego oceniam na słaby.

  • majeczka92 ocenił(a) ten film na: 9

    maciej53 Niestety smutna prawda, zgadzam się.

  • maciej53 ocenił(a) ten film na: 10

    majeczka92 Biała wstążka Hanekego zaciekawiła mnie. Film mi się spodobał, ale nie bardzo go rozumiałem, więc popatrzyłem na Hanekego w Youtube. Obejrzałem jakis wywiad z nim i uznałem, że jest to przeintelektalizowany kabotyn. Jak mi parę lat potem znajomi polecali Amour nie mogłem się jakoś zmobilizować, bo twarz, zachowanie i to co mówił Haneke - podczas wywiadu dot. Białej Wstążki - z nie mojej bajki było. W końcu obejrzałem Amour i Haneke wskoczył w pierwszą 10 reżyserów obok takich nazwisk jak Tarkowski, Kurosawa, Buneuel, Losey, Antonioni, Godard, Lelouch, Carne, Fellini, Bergman, etc.) a może i lepiej. Od ładnych paru lat nie widziałem takiego arcydzieła.

  • mateuszpiast ocenił(a) ten film na: 8

    maciej53 Zgadzam się w zupełności :)

  • doripomidori ocenił(a) ten film na: 6

    maciej53 jedni oglądają dla sztuki, inni dla przyjemności. I nigdy się nawzajem nie zrozumieją.

  • Paranoid13 ocenił(a) ten film na: 7

    doripomidori Już chyba wolę fanów Transformersów niż domorosłych snobów. Trafny wpis.

  • sweeneydami ocenił(a) ten film na: 10

    maciej53 Tak bardzo się z Tobą zgadzam.

  • artur_fa ocenił(a) ten film na: 9

    maciej53 Bez przesady, są tacy, którym się podoba - mnie bardzo i tacy, którzy nic w nim nie widzą. Tak to musi być. Dla mnie arcydzieła Felliniego nie przekonują prawie oscarowa "Ida" była tylko dobra, ale oczywiście nie odważyłbym się prymitywnie te filmy komentować. A "amerykański chłam" - to już brzmi pretensjonalnie. Znam mnóstwo arcydzieł amerykańskich. Ale wiem, że są ludzie, którzy lubią wyłącznie siedemnastowieczne malarstwo weneckie.

  • maciej53 ocenił(a) ten film na: 10

    artur_fa De gustibus non est disputandum , więc może się Panu nie podobać twórczość np. Felliniego. Mnie chodziło o "żenująco niski poziom dyskusji na tym forum" o filmie Amour również tych, którym ten film się podobał. Nie trzeba mieć wielkiej "odwagi" aby skomentować jakiś film, ale "chęć" wypowiedzenia się o nim. Jeżeli jakiś film wywołał w kimś emocje i ten ktoś chce się podzielić tymi emocjami z innymi, to może to robić głupio lub mądrze np. określenie "La strady" Felliniego jako surrealistycznej groteski jest nietrafne, ale czy ten film się komu podoba czy nie to jest jego sprawai i co najwyżej może powiedzieć dlaczego sie podobał lub nie. Piszą, że "amerykański chłam zmasakrował kulturę filmową" m iałem na myśli to, że masowo produkowane w USA filmy typu "dużo strzelaniny + lanie sie po mordach + zero myśli" sprawia, że w przypadku Hanekego komentarze są bardzo naiwne. Ale moe nie mam racji.

  • artur_fa ocenił(a) ten film na: 9

    maciej53 Ależ zgadzam się "w całej rozciągłości". Proszę jednak nie wymagać od wszystkich forumowiczów wielkiego znawstwa, ot ktoś obejrzał nie zatrybił, Pewnie przydałoby się więcej kultury w dyskusji i szacunku do omawianych dzieł, ale to tylko forum, a nie prawdziwy klub dyskusyjny na uniwersyteckim poziomie. Czego nam wszystkim oczywiście życzę.

  • maciej53 ocenił(a) ten film na: 10

    artur_fa Szkoda, że się zgadzamy, bo wtedy nie ma o czym mówić.

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 9

    maciej53 Zgadzam się że to arcydzieło! Nie potrafi mi ten film wyjść z głowy. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam filmu tak bliskiego życiu. Oglądamy przerażeni. Bo to jest prawdziwe życie. Film genialnie zagrany, wyreżyserowany.

  • maciej53 Niestety..."kasowe filmy " zniszczyły gust

  • Paranoid13 ocenił(a) ten film na: 7

    zuzianna88 Jak można zniszczyć gust ? Co za głupota. Nie jesteśmy robotami zaprogramowanymi na odbieranie wszystkiego tak samo.

  • kapustka7 ocenił(a) ten film na: 10

    maciej53 Ja bardzo długo dochodziłam do siebie po obejrzeniu "Miłości"...