Reżyserka wykorzystuje rodzinne fotografie, żeby opowiedzieć o metaforycznym mieście założonym dla pracowników rafinerii oraz wykładowców uniwersyteckich. Wraz z wybuchem wojny w mieście pojawiają się uchodźcy, budowane są nowe dzielnice, a nazwiska poetów zastępowane są imionami męczenników i bohaterów wojennych.