Obejrzałem "Modelkę" w zasadzie głównie dlatego, bo "Misiaczek" Madsa Matthiesena z 2012 roku swego czasu bardzo mi się podobał. Mam też znajome, które pracują zawodowo, tudzież próbują swoich sił jako modelki i alternatywne modelki, zatem sama tematyka ciemniejszych stron fashion industry jest dla mnie intrygująca. Te ciemne strony modelingu w agencjach są dość powszechnie znane np. wykorzystywanie modelek, w tym seksualne, mobbing, skrajna rywalizacja, zawiść, zazdrość, wbijanie sobie szpil przez same fotomodelki, zdarzają się też samobójstwa osób o słabszej psychice, itd.
Jednak w "Modelce" nie ma demonizowania fashion industry. Tutaj to Emma (duńska modelka Maria Palm) podejmuje złe decyzje i ponosi ich konsekwencje. "Modelka" często bywa porównywana do bardziej stylowego "Neon Demon" (2016) Refna, filmu, który generalnie uważam za nieco lepszy. Tak czy owak "The Model" oglądałem bez poczucia większego zażenowania i z zainteresowaniem. To całkiem niezły dramat o wyborach młodej, spragnionej blichtru i fejmu dziewczyny oraz o konsekwencjach tych wyborów. 7/10.