Munich

2 godz. 44 min.
7,4 53 437
ocen
7,4 10 53437
22 830
chce zobaczyć
6,6 14
ocen krytyków
{"rate":6.642857,"count":14}
{"type":"film","id":181198,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Munich-2005-181198/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Monachium
  • Lodolamacz ocenił(a) ten film na: 8

    Witam, właśnie obejrzałem po raz koleiny Monachium i przyszło mi do głowy czy ostatnia scena nie ma jakiegoś symbolicznego podtekstu. Czy zwyczaj łamania chleba ma jakieś szczególne znaczenie u żydów? W internecie(aż tak mnie to nie fascynuje, żeby iść do biblioteki) znalazłem tylko, że to wyraz gościnności i braterstwa, ale może to znaczy coś więcej? Czy ten wojskowy nie chciał łamać się z Avnerem, bo uważał go za uciekiniera, który zostawił swój kraj? Czy dlatego, że miał wyrachowane podejście i nie chciał w ogóle bratać się z podwładnymi? A może Avner chciał sprawdzić, czy ten ma wobec niego czyste zamiary, po czym ten odmówił, bo nadal knuł. A może ta scena jest prosta, a ja tylko wymyślam głupoty?
    Jak sądzicie?

  • ba_ha ocenił(a) ten film na: 9

    Lodolamacz Osobiście odbieram to jako ukazanie totalnego braku porozumienia. Wiele razy w ciągu filmu przewijała się teza, że "dom" to wartosć najważniejsza: dom "rodzina" francuskich informatorów, odniesienia do domu głownego bohatera (jego matka i ojciec), dom matki głównego bohatera ( dla niej odzyskany Izrael), dom w wypowiedzi Araba- terrorysty, dla którego to dom był właśnie powodem walk i to dom ma się stać tym, przepraszam juz dawno się stał motorem napedowym wojen, które się nigdy nie konczą. Poprzez dom oczywiscie rpzumiem rodzine, ziemie do której mozna wracac i tak dalej. Jestesmy w stanie zrozumiec, ze Palestynczycy i Zydzi beda sie o ten własnie dom wiecznie bić, bo jedno morderstwo pociaga szereg niekończących sie zemst. jednak ten wywalczony przez "Żydów" dom to siedlisko nieporozumien, róznych podejsc do zycia, unoszenia sie honorem, wrogiej dumy. Tak jak w kazdym panstwie, tyle jest koncepcji tego panstwa co jego mieszkanców. Dlatego meżczyzna w ostatniej scenie nie moze sie porozumiec z głownym bohaterem, który nie chce wracac do Izraela (a ma swoje powody). Ironicznie, dom o który przez wieki sie walczy to, przynajmniej dla mnie, sztuczna idea, nadmuchana bańka.

  • nightgale ocenił(a) ten film na: 8

    Lodolamacz W wielu kulturach/religiach spożycie wspólnego posiłku stanowiło deklarację braku wrogich zamiarów.
    W religii judaistycznej zwyczaj łamania chlebem przy wspólnym posiłku miał znaczenie symboliczne jako połączenie we wspólnocie.
    Mamy to przecież nawet w Nowym Testamencie : Łk 22,19
    Skądś się przy ostatniej wieczerzy musiało to wziąć - przecież Chrystus i Apostołowie byli Żydami.

  • Lodolamacz Też mnie ta scena trochę zdziwiła, choć interpretowałem ją sobie w prosty sposób - rozmówca Avnera to był tajniak i lepiej nie pokazywać się postronnym osobom (w tym przypadku żonie głównego bohatera). Mogło jednak być tak, jak piszesz.

  • Ketrid2_ ocenił(a) ten film na: 7

    Lodolamacz Ephraim nie miał najmniejszych powodów by się bratać z Avnerem, w końcu nie wydobył od niego danych o informatorach co - jak to było wyraźnie pokazane - niesamowicie go wkurviało,po całej akcji nie udało mu się też przekonać Avnera do dalszej współpracy, na dodatek na koniec musiał się fatygować do niezbyt lubianego Avnera na pogawędkę o jego obawach i wątpliwościach, która też nic nie dała bo Avner ani myślał wracać do Izraela - a do tego Ephraim próbował go przekonać i po tym wszystkim miał się jeszcze z nim łamać chlebkiem...

  • wojtekrot ocenił(a) ten film na: 8

    Lodolamacz Mnie zaciekawił taki szczegół w ostatnim ujęciu. W tle wyraźnie widać wieże World Trade Center. Prawidłowo, bo akcja toczy się w latach 70. w Nowym Jorku. Ale może ten efekt montażowy z zamierzenia ma być interpretowany?

  • nightgale ocenił(a) ten film na: 8

    wojtekrot Ooo ale masz oko !!
    Zupełnie na to nie zwróciłem uwagi.
    Jeśli jest tak jak napisałeś to podtekst jest oczywisty.

  • Lodolamacz ocenił(a) ten film na: 8

    wojtekrot Nie, to już moim zdaniem przesada i nadmierne wyszukiwanie symboli. Gdyby reżyser chciał coś takiego wpleść to chyba pokazałby to jakoś bardziej dobitnie. Można oczywiście scenę różnie odczytywać, ale według mnie nie było to zamierzone.

  • pauli1207 ocenił(a) ten film na: 5

    wojtekrot Nie zauważyłam tego w pierwszym oglądaniu, dopiero po Twojej sugestii. Wydaje mi się, że coś w tym jednak jest. Film jest z 2005, więc gdyby nie miało to znaczenia, po co robić długie, zatrzymane ujęcie z wieżami, których już nie ma. Spielberg rozrysowuje swoje filmy bardzo dokładnie. Oczywiście zastanawia to, że jest mało widoczny ten szczegół, no ale przypadkowy nie jest na pewno.

  • Karim ocenił(a) ten film na: 7

    pauli1207 Po to, ze jesli ktos zna NY a zna go dziesiatki milionow ludzi i zobaczyliby scene z NY z lat 70 bez dwoch wiez to Speilberg wyszedl by na amatora, a on tego nie lubi ;)

  • pauli1207 ocenił(a) ten film na: 5

    Karim racja, ale można było nie pokazywać po prostu tego kawałka NY.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5

    wojtekrot Uważam, że jak najbardziej. W końcu zwierzchnik gł. boh. odszedł w prawo (a za nim i ujęcie). A o ile dobrze pamiętam kamera nie podążała za Avnerem (odchodzącym gdzieś w lewo), tylko skupiła się na panoramie NY i dwóch wieżach. I teraz - co jeśli gł. boh. zdecydowałby się na dalszą, kosztowną (dwuznaczne) walkę z terroryzmem. Czy przeciwna frakcja mściłaby się z jeszcze większą zaciętością, czy skutkiem jego działań byłoby np. powstrzymanie ataku na WTC. Wiem, wiem. Daleko idąca interpretacja.

  • Cameltoe ocenił(a) ten film na: 8

    wojtekrot Moim zdaniem jest to ewidentne zastosowanie WTC jako symbolu zwłaszcza ukierunkowane w stronę amerykańskiej widowni, której islamski terroryzm kojarzy się bardzo jednoznacznie i symbolem tego są właśnie wieże. Myślę, że przekaz jest tego taki: "Takie wojny trwały, trwają i będą trwać. Film ma miejsce w latach 70-tych, a tak naprawdę atak na WTC był jednym tylko z epizodów tego konfliktu. To się dzieje cały czas i nikt nie jest bezpieczny i nie można od tego uciec. Może córka Avnera gdy dorosła znalazła pracę w WTC i tam zginęła?"
    Fajnie byłoby, żeby Amerykańscy widzowie zrozumieli, że na długo przed WTC i długo po RÓŻNE narody, NIE TYLKO Amerykanie cierpieli przez zamachy, a WTC to nie jest jakieś bardzo wielki ewenement ale wątpię. Dla nich to jest świętość i wielu ma przez to klapki na oczach.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8

    Cameltoe Dokładnie Cameltoe (cóż za nick hahaha) zgadzam się, nie na darmo by brali się za stworzenie i wmontowanie komputerowo wygenerowanych wież w akurat tą część panoramy NYC na sam koniec filmu. Swoją drogą bardzo ładnie to zrobione, wygląda bardzo realistycznie, dużo bardziej niż nieco plastikowe, całkowicie wirtualne San Francisco w jednej z pierwszych scen "Zodiak" Finchera.

  • armarange ocenił(a) ten film na: 8

    wojtekrot Amerykanie zemścili się za atak z 11 września. To zrodziło kolejne cierpienie i śmierć podobnie jak w przypadku historii opisanej w Monachium.

  • safsdfku216735 ocenił(a) ten film na: 9

    wojtekrot W Filmie biograficznym Spielberga jest to wyjaśnione. Tekst jest taki że zginęło 9 z 11 zamachowców. To nie przypadek, to było zamierzone.

  • florianf ocenił(a) ten film na: 10

    Lodolamacz Widzę, że umyka wam istota tego filmu, która oddana jest między innymi w odmowie łamania się chlebem. Gdy Avner pyta Ephraima czy popełnił morderstwo, nie dostaje odpowiedzi. DOstaje ją jednak inaczej - z mordercą nie możesz łamać się chlebem. TO jest istota tego filmu: Avner poświeca duszę dla swojego kraju - jak mówi papa "naszym przekleństwem są ręce rzeźników przy gołębim sercu" - ale nikt go za to nie ceni z tych którzy mu to kazali zrobić. To głębszy ponadwymiarowy sens tego filmu: nie da się walczyć ze złem przy pomocy zła. Avnera niszczy to co zrobił z miłości do swoich rodaków i do kraju - i być moze do ludzi w ogóle. Zabija morderców, w słusznej sprawie, ze słusznego powodu, ale sam staje się nie do odróżnienia od nich. Każdy ma swoje uzasadnienie. Ono okazuje się nieważne w ostatecznym rozrachunku Avner jest mordercą. I może go uratować jedynie miłość jego żony. Ten film jest ponadczasowy. Prześladowcy nie róznią się od prześladowanych a prześladowani od prześladowców dlatego, ze używają tych samych metod. To jest w ogóle przekroczenie wszelkich granic bo przecież Żydzi nie wierzą w nowy testament, a okazuje się, że oko za oko prowadzi do robienia rzeźników z ludzi o gołebich sercach. Genialny film moim zdaniem.

  • Art_Art ocenił(a) ten film na: 10

    florianf Według mnie nie tędy droga, zemsta jest praktyczna, wynika z wyrównania rachunków. To co wykonał Avner jest normalną sytuacją. W obozach niemieckich większa liczba ludzi nie reagowała, choć byli w większości. Strach, tchórzostwo do niczego nie prowadzi w sytuacji zagrożenia życia. W obozach koncentracyjnych ludzie wcale nie reagowali na zaistniałą sytuację, która doprowadzała ich do zagłady. Strach przed śmiercią nie jest wykładnikiem wolności i do do wolności nie prowadzi.

  • marzelin ocenił(a) ten film na: 8

    Art_Art W obozach koncentracyjnych dzialaly ruchy oporu i wybuchaly bunty. Wiezniowie z pewnoscia czuli strach przed SS-manami stanowiacymi zaloge obozu. Czy to jednak bojazn powstrzymywala ich przed rzuceniem sie z golymi rekami na naziste z karabinem? Moze przed tym aktem hamowal ich nie tyle strach co zdrowy rozsadek? Racjonalizm, ktory nakazywal im szanowac wlasne zycie i zamiast marnowac je w ten brawurowy sposob, czekac na okazje i prowadzic przemyslane dzialania w ruchu oporu? Byli i tacy i tacy. Byly tez i gorace glowy ktore rzucaly sie czy to na straznikow czy druty kolczaste i gineli zastrzeleni albo zakatowani przez nazistow.

    Ludzie osadzeni w obozach koncentracyjnych reagowali na to co sie tam dzialo i to nie tylko z odwaga jakiej wymagalo zagrozone katowaniem dzialanie w ruchu oporu, ale i z rozwaga i blyskotliwoscia ktora byla potrzebna to skonstruowania i przeprowadzenia akcji konspiracyjnych. Wielki szacunek dla rotmistrza Pileckiego i jego dzialalnosci.

    Zeby wywalczyc wolnosc odwaga jest niezbedna, ale potrzeba rowniez czegos jeszcze - szczescia albo rozwagi i sprzyjajacej sytuacji w ktorej zdobycie wolnosci jest w ogole mozliwe.

  • marzelin ocenił(a) ten film na: 8

    Lodolamacz Jest to podsumowanie filmu. Postawa Avnera zmienia sie pod wplywem doswiadczen z zadnej zemsty na przeciwna odwetowi. Zrozumial, ze zemsta nie przynosi porzadanych rezultatow, dodatkowo niszczy moralnie i psychicznie ludzi ktorzy sa bezposrednimi wykonawcami wyrokow. Z aniola zemsty staje sie aniolem pokoju proponujac lamanie chlebem czyli symbol pojednania. Jednak zostaje on odrzucony przez swiat polityki i rzadzacych - Ephraim nie przyjmuje zaproszenia a dwie wieze majaczace w tle dodatkowo podkreslaja dramat tej odmowy.

  • kozzy82 ocenił(a) ten film na: 7

    Lodolamacz Zwyczaj łamania się chlebem znany jest z Biblii, z Ostatniej Wieczerzy, kiedy Jezus siada po raz ostatni ze swoimi uczniami do posiłku, wiedząc, że pośród nich jest zdrajca. Łamanie się chlebem oznacza również pojednanie. Myślę, że rozpatrując dialog, w kontekście filmu, można to interpretować- dwojako.



    SPOILERY

    Zdrada i brak pojednania.

    Główny bohater, obawiając się o życie swojej rodziny, czuję się względem Izraelitów, jako zdrajca. Świadczą o tym, prześladujące go w różnych sytuacjach wizje. Ma wyrzuty sumienia. Z drugiej strony, sam zaczyna uciekać przed wyrokiem. Dla niektórych po prostu stał się niewygodny. W filmie nie pada dosłowna sugestia, kto czyha na jego życie, ale on sam czuję się bardzo zaszczuty przez innych. Pragnie zerwać z przeszłością, od której nie ma już ucieczki. Tu nie liczą się wzniosłe idee, którym się poświęcił. Liczy się tylko lista, na której on sam się znalazł, poprzez swoje czyny. Do końca nie wie, kto jest jego wrogiem. Czy ci, którzy mieli bliską jego sercu ideę, mieli na względzie jego dobro, dobro jego rodziny, czy chcieli wykorzystać go do swoich celów, bez względu na cenę?

  • Ludwigbanach ocenił(a) ten film na: 6

    Lodolamacz Wymowa ostatniej sceny jest oczywista.
    Odmawiajac chleba potwierdził to co bohater sam odkrył, czyli że jest tylko nieznaczacym elementem nie kończącej sie "gry" i nic juz nie znaczy. Zapewne zginie.

  • armarange ocenił(a) ten film na: 8

    Lodolamacz To są kwestie bezpieczeństwa Państwa i gry wywiadów. Zwierzchnik Avner'a tak "intymną" czynność jak przełamanie się chlebem musiał odmówić bo Avner po odmowie powrotu do Izraela stał się niejako wyrzutkiem , pariasem i odmówił współpracy. Tutaj rządzą reguły mało subtelne i pozbawione sentymentu. Sam zwierzchnik Avner'a był przywiązany do tradycji, ale w tym przypadku musiał odmówić i zrobił to ze smutkiem co dobrze zagrał Rush.