Specyficzny, przewidywalny western z klimatem.

Do górskiej wioski przyjeżdża fotograf. Początkowo synowie szefa wioski chcą go przepędzić, ale brzdęk monet w sakiewce przywołuje ducha gościnności. Bohater zostaje zakwaterowany na całą zimę u młodej dziewczyny i jej matki. Pierwsze dni poprzez zdawkowe rozmowy, zwykłą obserwację i niechęć części mieszkańców do przybysza pokazują, że wioska rządzi się specyficznymi obyczajami i prawem. Nagle zaczynają ginąć ludzie.
Fabuła może nie jest odkrywcza, ale wykonanie stoi na wysokim poziomie. Przez pierwszą połowę filmu mamy atmosferę unoszącej się tajemnicy, zmowy milczenia. To, w połączeniu z malowniczą, górską doliną, realistyczną architekturą oraz świetną charakteryzacją, daje naprawdę solidny, specyficzny klimat. Aktorzy dają radę, postaci są wyraziste i mam wrażenie, że taki był też zamysł reżysera. Całość dobrze się ze sobą komponuje i wzbudza zainteresowanie widza, co jest dla mnie szalenie istotne.
Niestety, produkcja nie jest bez wad. Już w pierwszych jej scenach dostajemy solidną wskazówkę, a gdzieś w połowie filmu dowiadujemy się co kieruje bohaterami. Druga połowa jest przewidywalna i przez to może być dla niektórych mniej interesująca. Brakowało mi też rozwinięcia paru innych postaci, ale nie było to konieczne.

Czy warto obejrzeć? Warto. Film ma gęsty klimat małej społeczności. Postaci zapadają w pamięć. Może nie wszystkie rozwiązania mi się podobały, ale nie są to jakieś znaczące wady. Dla osób sugerujących się opisem powiem, że "Mroczna dolina" nawet nie stara się być kryminałem, choć gdyby na to postawiono, to film by na tym zyskał.

5
  • Zgadzam się z Tobą prawie całkowicie (co widać choćby po ilości gwiazdek). Przede wszystkim nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że tak szybko wiadomo, o co chodzi. Owszem, są wskazówki, ale są też rzeczy które zaprzeczają oczywistym domysłom. Film nie jest do końca przewidywalny - pamiętajmy, że to nie Hollywood, więc szczęśliwe zakończenie nie było też stuprocentowym pewnikiem.
    Moim zdaniem tytułowa mroczność nie ma wskazywać na kryminał, a na fakt, że ta dolina naprawdę jest mroczna. Przytłoczona ludzkimi dramatami i skrzętnie skrywaną okrutną tajemnicą. Jej mieszkańcy też są mroczni, ponurzy, przeraźliwie cisi, zdominowani i sparaliżowani strachem a przez to - pogodzeni z ciężkim losem. Myślę, że raczej dlatego określono ją mianem "mrocznej".
    Dodam jeszcze, że na uwagę zasługuje bardzo dobra muzyka, z rewelacyjnym finałowym "How dare you".
    Ale zdecydowanie zgadzam się z opinią, że film jest wart obejrzenia i ma swój klimat, dzięki czemu zdecydowanie wciąga widza - dla mnie to było zaskoczenie, bo kompletnie nie spodziewałam się, że aż tak ten film mi się spodoba. Zwłaszcza, że akcja jest prowadzona dość wolno i spokojnie. A mimo to film bardzo absorbuje i wciąga widza w mroczny klimat.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię