Film jest absurdalnym paszkwilem i całkowicie ahistorycznym tworem zaproponowanym przez, jakby nie było, doświadczonego w produkcji kina historycznego Scotta. Idąc na niego byłem zachwycony wizją przedstawienia mojej ulubionej, pięknej epoki wojen napoleońskich z ich niepodrabialnym kolorytem i pejzażem wybitnych...
To dowód na to, że Anglicy - rękoma Scotta (urodzonego w Anglii), mszczą się na Napoleonie jeszcze prawie dwieście lat po jego śmierci. Ten genialny dwudziestolatek, który pobił największe mocarstwa walcząc najpierw o demokrację, a później o cywilizację, dał Europie kodeksy prawne, podziały administracyjne,...
Obejrzałem ten kabaret. Napoleon to nadęty bufon, wiecznie stary i zmęczony, który w przerwach między zwierzęcym spółkowaniem ze wspaniałą Józefiną wygrywał bitwy. Jego geniusz polegał na ostrym przywaleniu z armat. W wielu scenach aktorzy drugiego planu doskonale rozumieją przekaz reżysera. Gdzieś tam stroją głupie...
więcejNapoleon jako gbur, prostak i żądny krwi tyran. Historia pokazana jednostronnie i jednowymiarowo. I po co Scott brał się za taki temat, skoro nie potrafi wyzbyć się uprzedzeń i braku obiektywizmu?
Inna sprawa, że upychanie w niespełna 3-godzinnym filmie całego okresu wojen napoleońskich trąci o kuriozum. To nie miało...
Co mozemy sie domyślić ze zwiastunu?
1)Barras na początku
2)Tlumienie zamieszek w tle pewnie Tuillers (bedac swiadkiem jak potraktowano gwardzistów szwajcarskich w czasie zamieszek wcześniejszych nie dziwi ze rozbił "motłoch")
3)Poźniej scena może Egipt/Malta i obok generał Kleber ten wąsaty.
4)Bitwa pod Tulonem...
Według Scotta nikt z nas nie wie jak było naprawdę, więc cicho tam. Oczywiście te słowa, to efekt krytycznych opinii na temat "Napoleona"
Nie są one wcale przesadzone. Scott jest jak ten słaby z historii uczeń. Coś tam wie, coś tam kojarzy ale jest to wiedza co najwyżej dostateczna. Jeśli czegoś nie jest do końca...
Mocną stroną filmu są na pewno sceny bitew i to by było na tyle. Koncepcja budowy postaci Napoleona jest dla mnie zagadką - nie wiadomo, czy reżyser się z niej po prostu śmieje, czy może tak go widzi. A już kompletną klapą jest relacja Napoleona i Józefiny. W listach niby słyszymy, że to miłość wielka, bez Józefiny...
Początek filmu, oblężenie Tulonu, pojawia się jakiś stary, pozbawiony energii facet, który z trudem cedzi swoje kwestie ( ma 24 lata, jego kumpel Junot 22 - LOL )
W większości scen siedzi nieruchomo i faktycznie ( jak już napisali inni ) sprawia wrażenie upośledzonego umysłowo. Jego rozmowy z Józefiną to...
Co niby Napoleon dał Polsce oprócz nadziei??? Zamiast państwa z nazwą "POLSKA" dał Księstwo Warszawskie połączone z Saksonią. Polskich żołnierzy wysłał do Hiszpanii jako okupantów gdy w tym samym czasie była wojna z Austrią. W najeździe na Rosję wytracił prawie 100-tysięczne polskie wojsko. Świeże spojrzenie na postać...
więcej