Znowu polskie elitki lansują pijaków i komunistycznych obwiesi na autorytety, które za pomocą niektórych mediów są tworzone dla zwykłej gawiedzi. Większością życia Kuroń udowodnił, że komunizm leży mu na serduszku. Teraz jego list do Partii napisany z Modzelewskim przez jego środowisko (w tym medialne, np. GW)...
Ważne, że filmowcy zaczynają się zajmować biografiami ludzi, którzy doprowadzili do upadku komunizmu drogą pokojową i byli, są i będą solą w oku pisoubeckich dygnitarzy. Świetna inicjatywa i detoks od pissingu i braunizmu oblewającego żółcią aż za normalnych polityków czy zajmującego się stawianiem im pomników ze swego...
więcej