The Midnight Sky

2 godz. 2 min.
4,9 30 014
ocen
4,9 10 30014
3 505
chce zobaczyć
3,9 10
ocen krytyków
{"rate":3.9,"count":10}
{"type":"film","id":843072,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Midnight+Sky-2020-843072/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Niebo o północy
  • rob_sad ocenił(a) ten film na: 8

    Gdyby film wyszedł w kinach 20-30lat temu byłby pewnie dziś uważany za kultowy. Dziś niestety widz, szczególnie ten streamowy oczekuje wybuchów, laserów itp. Tego tutaj nie znajdzie i będzie oceniał na 1-3. A szkoda, bo historia jest opowiedziana bardzo dobrze. Młodszy widz może nie ogarnąć wątku więzi rodzica z dzieckiem. Akcja nie jest dynamiczna, ale po to są dobre zdjęcia, Zielona Mila też była nudna. Facet siedzi sam i widz ma poczuć tę nudę. Film wpisuje się w dobre w ostatnich latach sci-fi z przesłaniem zamiast efektów: Clara, Automata (z której zerżnięto dużo słąbsza ExMachinę) oraz seria ForAllMankind. Mi jedynie przeszkadzały bzdurki naukowe, ale one tutaj nie mają większego znaczenia. Ktoś odleciał projektując statek kosmiczny, zderzenia z kosmicznymi kamlotami to totalna fikcja, za małą różnica prędkości. Nie ma szans na odkrycie dodatkowego księżyca Jowisza, niestety ;) Prawdziwy kosmos jest pusty, prędkości są duże.

  • SedarPL ocenił(a) ten film na: 8

    rob_sad Zgadzam się z treścią Twojego komentarza.
    Niestety, zapewne większość oglądających nie zrozumie tego filmu z powodów jakie napisałeś.
    A szkoda.

  • rob_sad No dobra. Przekonałeś mnie. Spróbuję obejrzeć. Zapomniałem że oceny na FW to czasami gimbaza pierwszej wody.

  • rob_sad Też mnie przekonałeś. Ciekawe jakby młodszemu pokoleniu puścić teraz "Odysje kosmiczną: 2001" lub "Solaris" Tarkowskiego.
    Pewnie miałby podobną ocenę. Oceniać trzeba umieć.

  • boskiiikuwa Zdecydowanie kino dla tych którzy są koneserami sf. A takich filmów już się nie robi bo odbiorców brakuje niestety...

  • Krzysztof_KRK ocenił(a) ten film na: 1

    ustarbis Chyba kretynami, a nie koneserami. Zielona Mila, Interstellar to były arcydzieła przy tym nudnym, niskobudżetowym badziewiu

  • jakub_91 ocenił(a) ten film na: 3

    boskiiikuwa Odyseja oglądana w 2021 jest mile przed tym gniotem.

  • uber_k ocenił(a) ten film na: 7

    rob_sad Mowia ze nudny, mi tam taki sie nie wydawal. Ma swoje spokojne momenty, ale jest dosc duzo akcji tak po prawdzeie. Zgodze sie z reszta, jak najbardziej do ogladniecia. Troche mnie martwi ze sa osoby ktore nie potrafia poskladac go do kupy, bo nie jest szczegolnie zawily.

  • aronn ocenił(a) ten film na: 4

    uber_k Nie jest zawily ale logiki za grosz w nim.

  • rob_sad Hymm, dojrzały widz może oceni ta produkcje wysoko. Jednakże kino-maniak, jakim jestem nie daje tej produkcji dużo. Dlaczego?, ponieważ film jest przewidywalny, momentami nudny, jak na dzisiejsze czasy słabe efekty, zdjęcia są przeciętne, reżyseria nie równa, muzyka nijaka, a gra aktorska wymuszona.
    Każdy ma inny gust filmowy i czego innego oczekuje od filmu. Film mial być solidnym dramatem s-f, a wyszedł jak to zawsze bywa w przypadku netflixa - zapychacz czasu miedzy serialami.
    Filmów jak ten było dużo, filmów lepszych od tego bylo również duzo choćby np. Droga.

  • royback ocenił(a) ten film na: 4

    emu_ Silenie się na robienie z przeciętnego filmu czegos wybitnego. Brak więzi z bohaterami przez co ich rozterki są płytkie. Nie ujmujacy fakt rozstania z dzieckiem i jego dalsze wyobrazenie. Przewidywalny scenariusz, kto by nie pomyślał ze za chwile coś się wydarzy przy naprawie stacji. Brak realizmu. Naiwne, przedłużające się sceny silące się na glebie. Scenariusz mało innowacyjny, podobny do wielu innych filmów. Jedynie animacje są efektowne.

  • rob_sad Mnie film zawiódł. Uwaga spoilery. Czekałem większość czasu aż wyjaśnią co się stało z ziemią. Myślałem że oni odlecieli w innym kierunku. Nic nie wyjaśnione tylko informacja że siedzą w schronach. Błędy w fabule ogromne np tłumaczy dziewczynce aby miała zawsze maskę na twarzy a już w następnym ujęciu jej nie ma. I to zakończenie. Medyk i pilot opuszczają statek i lecą na ziemię nie wiadomo gdzie tak naprawdę czyli generalnie popełniają samobójstwo. Clooney zostaje umrzeć. A para wraca na planetę tam urodzić dziecko i co później? Zostawią tam dziecko samo jak umrą i tyle? On przecież miał listę misji które się zakończyły i nic nie wiadomo w którą stronę poleciały te misje. Jeszcze tego wątek że próbując nawiązać połączenie łamią protokół i próbują łączyć się do Chin i Rosji. Czyli ta misja nie jest międzynarodowa. Film się w sumie kupy nie trzyma i w połowie zaczynałem przewijać licząc na ciekawsze momenty a do końca oglądałem już tylko aby dowiedzieć się co się wydarzyło na ziemi w te 2 lata kiedy misji nie było.

  • Rajska_Chwila ocenił(a) ten film na: 8

    elcede Dlaczego mieli wyjaśniać co stało się z Ziemią? Przecież to nie było ważne, ważne było, że nie nadaje się już do zamieszkania. A przez co? Jakie to ma znaczenie? To nie jest film o tym, CO się stało, a już po tym gdy TO się stało. Nie ma cudownej recepty na odwrócenie i uratowanie życia na Ziemi. Nie ma superbohaterów. Jest klęska, zgliszcza i brak perspektyw. A raczej perspektywa na pewną śmierć. Pilot i medyk - tak, popełniają samobójstwo. Jeden dlatego, że ma nikłą nadzieję na zobaczenie swojej rodziny, a drugi dlatego, że nie ma nadziei na nic. Clooney zostaje, bo niby jak i gdzie miałby się dostać? Tym bardziej, że właśnie jakieś raczysko czy inne choróbsko przystąpiło do ostatniego szturmu. Wszyscy oni mieli swój wiek, byli mocno starsi od parki, która za jedyną szansę na życie swojej córki uznali powrót gdzieś tam, w okolice Jowisza, zresztą za radą tego umierającego starego naukowca (zresztą, nie aż tak starego, wychodzi, że pomimo siwej brody miał jakieś 55 lat). Dlaczego mają umrzeć i zostawić dziecko na nowej planecie? Przecież tylko tam jest jakaś nadzieja na dalsze życie. Najpierw piszesz, że medyk i pilot popełniają samobójstwo, a chwilę później, się dziwisz, że parka tego nie robi. Dlaczego tak Cię dziwi to, że misja nie jest międzynarodowa? Mnie nie dziwi. Znając ludzką chciwość, to kto pierwszy doleciał na tamtą satelitę Jowisza, wbił tam swoją flagę i wara innym. Według mnie się trzyma się kupy - choć jest parę niedociągnięć czysto naukowych. Pozdrawiam

  • Rajska_Chwila Dla mnie jest ważne co się stało z ziemią bo przez cały film czekałem na odpowiedź. Dodatkowo była mowa o schronach tymczasowych. Może większe szanse przeżycia były na ziemi niż w uszkodzonym statku przy próbie powrotu na drugą planetę zwłaszcza że zostało ich dwoje a jak już wiemy kapsułę do lądowania musi obsłużyć 2 osoby czyli jeśli znowu nastąpi awaria na statku i zboczy z kursu to koniec, jeśli coś się stanie jednej z 2 osób na statku to koniec, jeśli jednak wylądują i uda się urodzić to jaką przyszłość zapewniają dziecku? Samotność na obcej planecie?

  • Rajska_Chwila ocenił(a) ten film na: 8

    elcede Dokładnie. Taka Ewa i Adam...

  • Rajska_Chwila Adam i Ewa. I dziecko Adami i Ewy. Jak mają się rozmnażać tworząc kolonie ?

  • Rajska_Chwila ocenił(a) ten film na: 8

    fenio_px Tak, jak Adam i Ewa ;)

  • Rajska_Chwila Czyli fikcyjnie :)
    To tylko metafora która co niektórzy (reżyser ?) odebrali dosłownie.

  • aronn ocenił(a) ten film na: 4

    Rajska_Chwila Niestety nawet jakby mieli kilka dzieci to populacja sie nie odrodzi,malo logiki.Powinna byc jeszcze jedna kobieta ta co zginela a jeden facet albo dwoch a nie leca na ziemie idioci by zginac.Choc by odrodzic populacje to gdzies wyczytalem,ze kilkunastu i by bylo malo.

  • Rafaelll80 ocenił(a) ten film na: 8

    Rajska_Chwila Schrony TYMCZASOWE a wiec wystarczą na kilka, kilkanaście dni, było powiedziane że to co się wydarzyło zaskoczyło ludzkość. Gdy pokazywana jest ziemia widać jak by atmosfera uciekała w przestrzeń. Co do pilota i medyka może zostali też po to by pozostała 2 miała więcej zapasów.

  • rob_sad ocenił(a) ten film na: 8

    elcede Masz rację, że są tam niedopowiedzenia, ale to nie ma znaczenia w fabule. Tu chodzi o wewnętrzne rozliczenie głównego bohatera z błędami młodości. Chęć nadrobienia tego co się utraciło. Dania dziecku czegoś co powinno dać się wcześniej. Dokładnie to samo czują pasażerowie statku wracającego na ziemię, Ci którzy mają rodziny. To film o przemijaniu, kolejny, ale opakowany inaczej. Jest tam chyba gdzieś mowa, że katastrofa to jakaś kwestia zanieczyszczeń, że powietrzem nie da się oddychać, ale co to zmienia. Niestety cały ten statek kosmiczny jest mocno komiczny, wręcz bajkowy i może po to by odbierać go bardziej symbolicznie. W rzeczywistości wysłano by więcej ludzi mając do dyspozycji tak duży statek ;) To, że została para z dzieckiem... może chodziło o to by po prostu pokazać nadzieję. Nie potrzebne mi wyjaśnienie. Podobał mi się brak dynamiki, brak emocji, wewnętrzny spokój bohaterów w obliczu najważniejszych dla nich decyzji. Dla kontrastu z kinem akcji które zalewa wszystko dookoła...

  • Rafaelll80 ocenił(a) ten film na: 8

    rob_sad Każdy dodatkowy człowiek/kilogram/zapasy to gigantyczne koszty. Fajnie że pokazali "elastyczne" ściany modułów dobry pomysł.

  • aronn ocenił(a) ten film na: 4

    rob_sad I brak kompletnej logiki,jak to niewielu malo potrzeba :D

  • elcede Nie było wyjaśnione, bo miało pozostać niewyjaśnione. Taki środek wyrazu.

  • elcede Dlaczego dziecko nie ma maski na twarzy i jak przetrwało burzę śnieżną - wyjaśnia się na końcu... Także to, dlaczego dziewczynka nie mówi. A to, że dwoje naukowców wraca na badaną planetę zdolną do zamieszkania nie dziwi w ogóle- jaką mieli alternatywę? Śmierć na Ziemi? Augustine z kolei też nie ma innej opcji - zdecydował się zostać, żeby ostrzec załogę stacji kosmicznej przed powrotem; bez aparatury do dializ nie mógł przeżyc dłużej, niż kilka dni (a tę aparaturę stracił).

  • rob_sad Niestety wyświęcanie tego filmu to strata czasu bo film jest po prostu kiepski. I mówienie, że tylko dojrzały widz go zrozumie mija się z prawdą. Film ma dość fajny klimat ale ogólnie jest nudny, nic się tam nie dzieje. Do tego beznadziejne zakończenie modne ostatnio, jakby się film urwał. Kolejny zapychacz Netfliksa. Skoro wspomina ktoś o ExMachina to ten film przy niej to totalny gniot.

  • Rafaelll80 ocenił(a) ten film na: 8

    Eedek Nic się tam nie dzieje? Przecież jest pokazane wszystko... zakończenie bardzo dobre.

  • rob_sad ocenił(a) ten film na: 8

    Eedek No widzisz, dla mnie ExMachina jest gniotem i tanim efekciarstwem. Wkurzyło mnie to, że dostrzegłem tam całe wątki z niszowej Automaty, która była zrobiona duże lepiej.

  • Czarli_3 ocenił(a) ten film na: 10

    rob_sad Ten film byl momentami wybitny - zwl koncowka. Kojarzyl mi sie z Rosyjskim SciFi z lat 70tych i pierwszym pelnometraziwym Star Trekiem który wielbie do dzis

  • jos_fw ocenił(a) ten film na: 3

    Czarli_3 A jakieś konkrety z tej rosyjskiej wybitnej SF z lat 70. Widziałem większość - po pierwsze rzadko zdarzały się wybitne (Stalker, Listy martwego człowieka, Solaris), po drugie zaś ten film nie ma nic wspólnego z SF poza marnymi dekoracjami i pretekstowymi wątkami. Słabiutkie to jest, uwierz staremu kinomanowi.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • marcelo80 ocenił(a) ten film na: 5

    rob_sad Proszę Cię, ponad 20 lat temu mieliśmy Kontakt, który pożera ten film na śniadanie..

  • rob_sad Częściowo się zgadzam się. Film SF nie musi mieć nie wiem jakich efektów lub wyłożenia wszystkiego co się da wprost. To jest mocna strona filmu. Brak komunikacji z innymi ludźmi na ziemi. Taka prywatna osobista bohaterów. To jest super!

    Dla mnie jednak to jest 4 gwiazdki - za luki w logice kosmicznej. Zderzenie ze skałami w kosmosie nie może tak wyglądać.... Coś jest nie tak z planem ten wyprawy: w pierwszych scenach są w okolicy Jowisza, a już kilka dni później koło ziemi. Co z opóźnieniem w komunikacji? - rozmowa nie ma żadnych opóźnień? Pozostawiają lądownik na ziemi i lecą dalej na księżyc Jowisza - czym wylądują? Słońce na księżycu Jowisza świeci tak samo intensywnie jak na ziemi (a może tyle tego światła odbija się od planety)? Jak odrodzi się ludzkość z jeden córki - muszą jej urodzić brata który ocali gatunek ;-), a jak się nie urodzi brat to do sprawy włączy się ojciec ;-)? Chyba musieli sobie uświadomić taki problem zawracając wokół ziemi.