The Midnight Sky

2 godz. 2 min.
4,9 30 256
ocen
4,9 10 30256
3 507
chce zobaczyć
3,9 10
ocen krytyków
{"rate":3.9,"count":10}
{"type":"film","id":843072,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Midnight+Sky-2020-843072/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Niebo o północy
  • minimal_seba ocenił(a) ten film na: 1

    Naprawdę, wyjaśnijcie mi jak ten film się broni? To można w ogóle nazwać jakąkolwiek fabułą?

    1. Naukowiec zostaje na pewną śmierć na ziemi BO TAK.
    2. Statek kolonizacyjny wyparowuje? W ogóle nie istniał?
    3. Statek badawczy wraca na ziemię, którą wszyscy już opuścili. W jakim celu?
    4. Nawigacja statku wpakowuje ich w "nieznany rejon", od tego momentu tylko czekamy aż już rzucą ten deszcz meteorytów.
    5. Ok, wiadomo, film sci-fi, czas na spacewalk - niech idą jedyne osoby, które nigdy tego nie robiły. Teraz czekamy na kolejny, wcale nie spodziewany deszcz meteorytów.
    6. Okazuje się, że przerwanie kombinezonu nie doprowadza do jego dekompresji, ciekawe.
    7. Połowa załogi leci popełnić samobójstwo, a reszta orientuje się, że przecież nie po to lecieli na tę drugą planetę, żeby wracać na ziemię, na której nie da się żyć xD

    Już nawet nie komentuje nic nie wnoszących wątków, rozciągniętych do absurdalnego stopnia. Ciąża, ubicie rannego człowieka, haluny naukowca, czy pieprzenie o imieniu dla dziecka.

    To nie jest koncepcja, gdy film nie ma absolutnie żadnego przesłania.

  • fetniak ocenił(a) ten film na: 3

    minimal_seba Chyba nie trzeba niczego dodawać. Zgadzam sie w 100%.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 4

    fetniak I ja się pod tym podpisuję. Dodam jeszcze nagłe acz niespodziewane pękanie lodów po mroźnej nocy.

  • Jezula ocenił(a) ten film na: 7

    minimal_seba 1. Naukowiec zostaje na pewną śmierć na ziemi BO TAK.

    Postać Clooneya była świadoma, jakie loty odbywały się by skolonizować planetę. Zdawał on też sobie sprawę z tego, że jego córka była na badawczej misji, dlatego tak bardzo zależało mu na przekazaniu załodze informacji o tym, że Ziemia jest niestabilna i nie nadaje się do życia.

    2. Statek kolonizacyjny wyparowuje? W ogóle nie istniał?

    Nie wyparował, jedynie dla fabuły nie był ważny. k23 było jedyna nadzieją, więc można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że koloniści zostali wysłani i założą kolonię

    3. Statek badawczy wraca na ziemię, którą wszyscy już opuścili. W jakim celu?

    Misja badawcza trwała 2 lata, załoga nie miała pojęcia o tym, jak wygląda obecny stan Ziemi. Mieli za zadanie zbadać planetę oraz wrócić na Ziemię.

    4. Nawigacja statku wpakowuje ich w "nieznany rejon", od tego momentu tylko czekamy aż już rzucą ten deszcz meteorytów.

    Nawigacja och tam nie pokierowala. Z powodu usterki zmieniony został automatyczny kurs, i aby móc wrócić na Ziemię musieli znaleźć alternatywną drogę. Wszyscy wiedzieli o pasie asteroidów, jakkolwiek pewna część mapy przez nikogo wcześniej nie została zmapowana.

    5. Ok, wiadomo, film sci-fi, czas na spacewalk - niech idą jedyne osoby, które nigdy tego nie robiły. Teraz czekamy na kolejny, wcale nie spodziewany deszcz meteorytów.

    Jasne, jest to typowe i przewidywalne, ale moim zdaniem przyjemnie patrzy się na osoby wykonują spacewalk, nawet jeśli jest to wytwór efektów specjalnych.

    6. Okazuje się, że przerwanie kombinezonu nie doprowadza do jego dekompresji, ciekawe.

    Nie będę mędrkować, ale kombinezon nie został przerwany. Kawałek asteroidy wbił się w Mayi ciało. Jestem w stanie przełknąć brak dekompresji, w końcu jest to rok 2048 a po technologii widać, że jest bardziej zaawansowana niż ta dzisiejsza.

    7. Połowa załogi leci popełnić samobójstwo, a reszta orientuje się, że przecież nie po to lecieli na tę drugą planetę, żeby wracać na ziemię, na której nie da się żyć xD

    Połowa nie chce popełniać samobójstwa, chce jedynie być ze swoją rodziną, bez względu na konsekwencje. Nie wiem, ile masz lat, ale ja potrafię się postawić w sytuacji obu grup i rozumiem ich wybór, do którego mieli prawo.
    Druga połowa załogi woli zaryzykować życie na nowej planecie, gdzie prawdopodnie statek kolonizacyjny już dotarł. Jeśli nie, przynajmniej będą mogli żyć oraz wychować córkę. Nie jest to idealny wybór, ale żaden z nich nie jest tym dobrym.

  • minimal_seba Ad 1) W filmie nie mówią, że ewakuują się z Ziemi na inną planetę. Pada informacja o życiu pod ziemią.
    Ad 2) Statek kolonizacyjny mógł w ogóle nie ruszyć podróż, z powodu "incydentu". Na początku jest informacja, że wydarzenia są 3 tygodnie po "incydencie", a załoga jak rozmawia ze sobą to mówi, że statek miał wyruszyć tydzień czy tam 10 dni temu, czyli też po rzekomym "incydencie".

    W ogóle, nie wiadomo co to za "incydent" - może jakiś wirus? Żona pilota na nagraniu, mówi o ewakuacji i chorych synach.

    Ranny człowiek - chyba sam prosił o śmierć, może był chory, zakażony na to coś związanego z "incydentem"

    Film jest adaptacją książki, więc jak to często bywa, mógł zostać trochę urozmaicony, a coś innego pominięto.

  • humberts 1. Augustine mówi, że "all survival areas are under the ground, but it's also temporary"